Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Giełda i złodzieje czasu

Maria Rajca

Handel wysokiej częstotliwości (HFT) to praktyka wciąż niejasna dla osób nieobytych z giełdą, ale stał się już tematem dwóch bestsellerów, z których jeden uruchomił niedawno śledztwo FBI

Przewaga HFT nad innymi graczami polega nie tylko na tym, że pozwala on na dokonywanie niesłychanie wielu transakcji bardzo, bardzo często, ale również na wspomnianym „podglądaniu” zleceń innych inwestorów i uprzedzaniu ich transakcji – ofiarą tej właśnie procedury padał od początku Katsuyama. Za opłatą firma HFT może przez niesłychanie krótkie „okienko” – rzędu 30 milisekund – podejrzeć zlecenia złożone przez konkurentów, zanim zostaną one zrealizowane, a następnie je uprzedzić. I tu przynajmniej przewaga konkurencyjna na giełdzie jest taka jak dawniej – ten, kto pierwszy ma informację lub może uprzedzić innych, wygrywa.

Wygrywa też ten, kto wprowadzi na rynek nowe instrumenty i techniki, zanim SEC zdoła się zorientować, że pozwalają one wykorzystywać luki prawne. SEC woli bowiem odgrywać rolę szeryfa niż nadążającego za rynkiem ustawodawcy – jak zauważa „Washington Post”. Małe butiki inwestycyjne wprowadziły na giełdę HFT, ale ich tropem poszły wielkie banki. W rezultacie – zdaniem Lewisa – jedni i drudzy byli w stanie razem, inteligentnie i w tajemnicy manipulować rynkiem. Teraz FBI i SEC będą musiały sprawdzić, czy było tak w istocie.

Niewykluczone, że szykuje się kolejny skandal na Wall Street. Ale tym razem tąpnięcie może być ogromne: HFT to teraz 50–60 proc. obrotu na amerykańskich giełdach i ponad 90 proc. wszystkich zleceń.

1 2 3
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?