Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

BUTIK: Książka miesiąca. Bitwa narodów

Agnieszka Niemojewska

Książka brytyjskiego historyka to cenna pozycja, ale nie jest wolna od zaskakujących uproszczeń

Bitwa o Monte Cassino ma już bardzo pokaźną bibliografię, również w języku polskim. Polski czytelnik zresztą znajduje się w pewnym stopniu na pozycji uprzywilejowanej, może bowiem sięgnąć po oryginalną wersję kanonicznego, choć raczej literackiego niż faktograficznego dzieła Wańkowicza lub po wspomnienia dowódcy 2. Korpusu Władysława Andersa. Dlatego od kolejnej książki poświęconej tej niezwykle istotnej dla rodzimych odbiorców karcie z dziejów II wojny światowej mamy prawo wymagać albo nowatorskiej – może nawet polemicznej wobec dotychczasowych ujęć – perspektywy w opisie działań na froncie włoskim, albo jej pogłębienia, albo w końcu pełniejszego i rzetelnego przedstawienia udziału Polaków w tej batalii. Jeśli wziąć pod uwagę, że autorem tej pracy jest uznany brytyjski historyk wojskowości, zwłaszcza z ostatnim punktem wiązać możemy wielkie nadzieje.

Były wojskowy, wykładowca akademicki i popularyzator wiedzy o II wojnie światowej, szczególnie o jej przebiegu w basenie Morza Śródziemnego i na frontach zachodnich, po części odpowiada na te oczekiwania. Narrację opiera na najbardziej przejrzystym, chronologicznym porządku wydarzeń, ale nie rezygnuje z problematyzacji tematu, ukazując z jednej strony tło polityczne kampanii, z drugiej strony rekonstruując je w wymiarze zmagań technologii z uwarunkowaniami naturalnymi – warunki terenowe i klimatyczne we Włoszech nie należały do wymarzonych z punktu widzenia atakujących armii. Co najważniejsze jednak, podkreśla wielonarodowy i wielokulturowy charakter tych zmagań: po obu stronach frontu znaleźli się żołnierze reprezentujący ponad dwadzieścia narodowości, co z oczywistych przyczyn musiało być przyczyną nieporozumień i wymagało kompromisów i na poziomie indywidualnych kontaktów między szeregowymi uczestnikami walk, i na płaszczyźnie planowania strategicznego.

Pisarz zajmuje też dosyć jasne stanowisko w trwającym od dawna wśród badaczy tematu sporze o faktyczne znaczenie operacji alianckich we Włoszech, podkreśla bowiem skalę tych działań: „Okrutny charakter walk niekiedy dorównywał temu, co najgorsze na froncie wschodnim, natomiast liczby strat często przekraczały dane z frontu zachodniego” i ich militarny potencjał, który został zmarnowany nie z powodu epizodycznej rangi tego odcinka walk, lecz w rezultacie zaniedbań i krótkowzroczności dowodzących na najwyższym szczeblu: „Rzeczywista wina spoczywa na kolektywie generalicji aliantów, ponieważ żaden z wyższych dowódców nie uświadomił sobie przelotnego charakteru idealnej sposobności, która otworzyła się przed nimi w Italii”. Zdecydowanie zatem odrzuca ten kierunek interpretacji i oceny wysiłku na froncie włoskim, który utrwalił się w tradycji anglosaskiej m.in. w postaci wyobrażenia o „dekownikach” odpoczywających w słonecznych Włoszech, gdy ich koledzy toczyli prawdziwą walkę na polach Normandii. Szkoda tylko, że wiele istotnych argumentów i równie silnie przemawiających do wyobraźni czytelnika anegdot historycznych pomieścił autor w przypisach (których uważne przeczytanie jest niezbędne dla zrozumienia wielu stwierdzeń zawartych w pracy), nie w głównym toku wywodu.

I właśnie podstawowy nurt opowieści budzi najpoważniejsze wątpliwości. Caddick-Adams wybrał dla swej książki styl eseistyczny, we fragmentach nawet publicystyczny. Bezdyskusyjną zaletą takiego wyboru jest rozszerzenie kręgu czytelników również o tych, którzy chcieliby poszerzyć swoją wiedzę o bitwie, a równocześnie obawiają się konfrontacji z ciężarem gatunkowym rozprawy naukowej. Lżejszy ton pozwala też na płynne wprowadzenie do tekstu refleksji osobistej, wybranych zgodnie z przyjętymi założeniami relacji świadków i swobodniejsze potraktowanie dostępnego materiału. Ale w takiej stylistyce kryje się zawsze niebezpieczeństwo powierzchowności, którego brytyjski znawca przedmiotu niestety nie unika. Niemal w każdym z rozdziałów zbyt pobieżnie opisuje kluczowe etapy walk, formułuje mocne tezy, których nie próbuje uzasadnić analizą dokumentów czy chociaż sprawozdań uczestników tych wydarzeń, a wiele niejednoznacznych fragmentów pozostawia bez rozwinięcia i komentarza.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy