Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Pożegnanie wizjonera

Rafał Kotomski

Mieczysław Wilczek świetnie rozumiał, że nie da się stworzyć rynku bez własności i prywatnych przedsiębiorców. Dziś jest chwalony jako twórca polskiego cudu gospodarczego drugiej połowy XX wieku

Jak ocenia Andrzej Sadowski, ustawa Wilczka była po prostu spóźnioną o kilkanaście lat realizacją koncepcji zawartej w słynnym „Liście do porucznika Borewicza” autorstwa Mirosława Dzielskiego, ojca polskich liberałów. – Wilczek dostał od Rakowskiego carte blanche, by zmienić system kompletnie niewydolny, grożący wielkim krachem. Były naczelny „Polityki”, uchodzący w PZPR za czołowego „liberała”, miał wszelkie dane, by wysłuchać rad i skorzystać z doświadczenia Wilczka. Facet żył w luksusie, jak na tamte lata, zarabiał miliony. Miał doświadczenie wyniesione z socjalistycznych koncernów (oprócz Polleny szefował Zjednoczeniu Przemysłu Chemicznego), a w dodatku nie rzucił partyjnej legitymacji po ogłoszeniu stanu wojennego – przekonuje Sadowski.

Gdy nadeszła propozycja objęcia resortu gospodarki w rządzie Rakowskiego, Mieczysław Wilczek nie próżnował. Od kilku lat wraz z Cezarym Góralskim prowadził firmę futrzarską Lawil. Szyli sportowe kurtki z króliczych skór i sprzedawali je do Danii i Szwecji. – Wciąż szukał nowych pomysłów i rynków zbytu. Po królikach przyszła kolej na futra z nutrii, które podobały się Rosjankom, a potem na futra z lisów i norek, o które dosłownie biły się warszawskie elegantki. A my sprzedawaliśmy je głównie do Szwajcarii. Interes się kręcił, ale w chwili przejścia do ministerstwa Mietek odsprzedał swoje udziały innemu wspólnikowi – wspomina Góralski. Jan Budek potwierdza, że tak samo stało się z udziałami Wilczka w firmie przetwarzającej odpady mięsne. Dobrze pamięta też moment, gdy jego wspólnik zastanawiał się, czy przyjąć propozycję pracy w rządzie Rakowskiego. – Sam go do tego namawiałem – przyznaje Budek. – Mówiłem: „Idź, nadajesz się i na pewno pomożesz gospodarce, ożywisz ją”. Miał pomysły, wiedzę, doświadczenie. Kto mógł się do tego lepiej nadawać?

– Któregoś dnia przyjechałem do posiadłości Mietka w Ołdakowiźnie, a tam jacyś zupełnie obcy faceci. Nie chcą mnie wpuścić i tłumaczą, że nie mogę się teraz z Wilczkiem zobaczyć – opowiada Cezary Góralski. – Dopiero po chwili się zorientowałem, że to obstawa premiera Rakowskiego. Potem już z relacji jego samego wiem, że gen. Jaruzelski miał opory, by Mieczysław został ministrem, ale ten, jak to w jego stylu, generała też potrafił na swój sposób urzec.

To on zmienił system

Przygotowana przez Wilczka ustawa o działalności gospodarczej została przyjęta przez peerelowski jeszcze Sejm 23 grudnia 1988 r. Później była wielokrotnie nowelizowana, a zdaniem ekspertów ostatecznie została pogrzebana dla polskiej gospodarki na początku XXI w. Pierwotnie miała tylko 55 artykułów. Istne mistrzostwo świata przy dzisiejszej gmatwaninie przepisów. Ustanawiała równe zasady podejmowania działalności gospodarczej dla wszystkich. Ograniczenia wynikały tylko z obowiązującego prawa. Dosłownie – to, co nie było zabronione, było dozwolone. Nie wprowadzano żadnych ograniczeń dla firm w zatrudnianiu pracowników. Nie musiały się też oglądać na pośrednictwo państwowych urzędów pracy. Podatek dochodowy dla przedsiębiorcy nie mógł przekraczać połowy jego dochodów w roku podatkowym. Państwo rezygnowało również z restrykcyjnego koncesjonowania działalności gospodarczej – ograniczenia dotyczyły tylko 19 dziedzin, m.in. wydobycia surowców mineralnych, produkcji i handlu bronią, prowadzenia aptek i usług telekomunikacyjnych.

– Pamiętam, gdy Mietek już jako minister gospodarki przyjechał do mnie w czasie posiedzenia Sejmu i debaty nad ustawą – wspomina Cezary Góralski. – Jestem dumny, że czytałem jego projekt, zanim jeszcze głosowano nad tym dokumentem. To było prawdziwe tchnienie wolności dla przedsiębiorców. Szkoda, że dzisiaj znów mają tak bardzo powiązane ręce. – Pan sobie wyobraża, że w ciągu 10 miesięcy Wilczek zlikwidował kartki? – pyta retorycznie Jan Budek. – To wydawało się wręcz niemożliwe! Ale on był zawsze bardzo pracowity i sumienny. Jak już się za coś wziął, musiał osiągnąć sukces.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej