Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Konkurencja gra nieczysto

Edyta Hołdyńska

Wykorzystujące swoją pozycję globalne koncerny z Zachodu mają niebagatelny wpływ na rozwój polskiego biznesu

Dzięki ekonomicznemu efektowi skali globalne koncerny oferują tańsze produkty. Polacy nierzadko nie mają szans przebić się na europejskich rynkach. To może się jednak wkrótce zmienić. Ryszard Florek, producent okien dachowych, jako pierwszy w Polsce i jeden z nielicznych na kontynencie szykuje projekt swojej Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej, by prawnie ukrócić wykorzystywanie dominującej pozycji przez zachodnią konkurencję.

Nie wystarczy bowiem stworzyć dobry produkt, by podbić Europę. Trzeba jeszcze wygrać z zachodnimi konkurentami. Polskie firmy, które chcą sprzedawać swój towar w Unii, muszą wyłożyć jeszcze więcej pieniędzy niż ugruntowane na rynku koncerny. Im pozwala oszczędzać ekonomiczny efekt skali. Polega on na tym, że im więcej dana firma produkuje i sprzedaje, tym cena produktu może być niższa. Przy większej produkcji i sprzedaży można taniej projektować, kupować surowce, stosować nowoczesne technologie i automatyzować linie produkcyjne. To sprawia, że dużo niższe stają się jednostkowe koszty sprzedaży. Polskie przedsiębiorstwa nie posiadają tak rozwiniętego efektu skali, jak ich zachodni konkurenci. Fundacja „Pomyśli o przyszłości”, która zrzesza kilkunastu wiodących polskich przedsiębiorców, podkreśla, że to jeden z kilkunastu powodów, dla których Polacy i polskie firmy zarabiają znacznie, bo nawet czterokrotnie mniej niż na Zachodzie.

Duży może taniej

Aby korzystać z efektu skali, przedsiębiorstwo musi posiadać duży rynek zbytu na swoje produkty. Wiele obecnych międzynarodowych koncernów stało się firmami globalnymi właśnie dlatego, że mogły rozwijać sprzedaż na swoich rodzimych rynkach. Istnieją branże, w których koncern – posiadający efekt skali – może mieć nawet o 20 proc. niższe koszty produkcji niż jego mniejsi konkurenci. W takiej sytuacji nowym polskim firmom trudno jest przebić się z lepszą i jednocześnie tańszą ofertą za granicą. Nawet niższe koszty pracy w kraju nie są w stanie zrekompensować rodzimym firmom tej przewagi.

Ryszard Florek jest właścicielem nowosądeckiej firmy Fakro. Jego okna dachowe można kupić w całej Polsce. Od lat tworzy także globalną sieć dystrybucji, która obejmuje już kilka krajów Afryki,  Azji, Australii i obu Ameryk. Ma jednak ogromne problemy z przebiciem się na europejskim rynku. Ryszard Florek otwarcie przyznaje, że gospodarka wolnorynkowa we wspólnej Europie to mit. – Choć próbujemy działać w większości krajów Unii, zawsze natrafiamy na poważne przeszkody, głównie z dystrybutorami. Firmy zachodnie swobodnie działają na naszym rynku, a my u nich nie mamy szans – mówi prezes Fakro. – Polska nadal jest krajem kolonialnym, który nie może przebić się przez wielkie koncerny. Polscy przedsiębiorcy są skazani na klęskę na Zachodzie. Konkurencja gra nieczysto – dodaje przedsiębiorca.

Antykonkurencyjne prawo

To obecny stan prawny nie sprzyja uczciwej konkurencji. Zdaniem Ryszarda Florka rządzi prawo dominującej pozycji, a nie uczciwej konkurencji. Nawet jeśli polski produkt jest potencjalnie lepszy, wielkie koncerny już na starcie mają przewagę, ponieważ efekt skali sprawia, że koszty ich produkcji są o wiele mniejsze. – Już na początku przewaga sięga nawet 30 proc. Nie mamy szans nawet przy niższych kosztach produkcji w Polsce. Oni zaoszczędzą dużo więcej – tłumaczy Ryszard Florek. – Politycy słuchają, notują, ale nic z tym nie robią. Wiele firm jest zmuszonych zamykać swoje biznesy i wynosić się za granicę – opowiada Florek.

Aby ukarać firmę za złe praktyki, trzeba obecnie wykazać nie tylko szkodę dla konsumenta, ale także udowodnić, jaki interes ma w tym Unia Europejska. Dotychczasowe regulacje w tym zakresie są zdaniem biznesmena zbyt niejednoznaczne. Przedsiębiorca nie jest w stanie sam ich zinterpretować. Jeśli chciałby pokonać bariery prawa unijnego i stoczyć bój z zachodnimi koncernami, musiałby zatrudnić bardzo dobrego specjalistę. – Wielu naszych firm po prostu na to nie stać, by wydawać miliony złotych na  prawników i sprawy w sądzie, które toczyłyby się latami – dodaje Florek.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE