Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Kierowanie to trwanie, przywództwo to zmiana

Rafał Otoka-Frąckiewicz

Z Dariuszem Niedzieskim, coachem, trenerem biznesowym i właścicielem firmy doradczej Co &Me rozmawia Rafał Otoka-Frąckiewicz

Po co przedsiębiorcom treningi biznesowe? Sami nie potrafią prowadzić swoich firm

Największym problemem jest chęć kontrolowania wszystkiego, szczególnie w firmach, które rozpoczynały jako bardzo małe biznesy. To nieumiejętność kontrolowania i dzielenia się pracą. Z drugiej strony – brak umiejętności złapania równowagi między myśleniem strategicznym a myśleniem codziennym, operacyjnym. Zwykle strategia przegrywa z bieżącą chwilą. To wynika z tego, że gdy się złapało jakiś dobry moment, dobrą chwilę rynkową, to mały biznes mógł wzrosnąć do rozmiarów dużego przedsiębiorstwa.

I zrodziło się poczucie wrodzonego geniuszu?
Jeśli ktoś, kto właśnie zaczyna karierę zawodową, myśli, że do końca życia będzie pracować w danej firmie czy branży, to grubo się myli
Oraz poczucie nieznajomości istoty, dlaczego się udało bądź nie. Jak popatrzymy w przeszłość, to okaże się, że niemal każdy z przedsiębiorców był w tej pułapce. Popatrzmy, gdzie jest teraz wielu przedsiębiorców z czołówek gazet sprzed kilkunastu lat. Zniknęli, nie ma ich. O niektórych się mówi, że to przez politykę, stawianie administracyjnych przeszkód, aby zniszczyć biznes, itd. Na pewno w wielu przypadkach to prawda, ale w większości przypadków w pewnym momencie sytuacja ich po prostu przerosła. Próbowali się jakoś ratować, czy to poprzez wchodzenie w spółki z firmami zachodnimi, czy też bardzo popularny wtedy sposób ucieczki do przodu, czyli np. wejście na giełdę. Ale cóż z tego, kiedy nie zawsze wiedzieli, jak najlepiej wykorzystać pieniądze z emisji akcji. Stąd zaczęły się pojawiać takie – z mojego punktu widzenia dziwne – decyzje, jak w przypadku np. Optimusa: próba wejścia w biznes nieruchomości. W chwili gdy firma staje się naprawdę duża, musi mieć pomysł, jak dalej rosnąć.

Dlaczego menedżerowie nie mają tych umiejętności? Przecież kończą studia, specjalne szkoły...

Kto uczy w szkołach? Profesorowie, którzy z tego żyją.

Żyją z uczenia, a nie z nauczenia? Bo gdyby faktycznie mieli wiedzę biznesową, toby nie uczyli, tylko zarabiali pieniądze?

To stary paradoks: jeżeli ktoś wie, jak robić pieniądze, to nie uczy, tylko je robi. Czyli jest to takie zderzenie teorii z praktyką. Główny problem polega na tym, że człowiek, startując z biznesem, musi zdefiniować podstawowe elementy konieczne, by firma dobrze funkcjonowała i się rozwijała.

Czyli?

Zaczynamy od rzeczy elementarnych, od odpowiedzi na podstawowe pytania. Po co jestem na rynku? Jak siebie definiuję? Po co stworzyłem firmę? Co chcę zaofereować i komu? Coś, co nazywamy misją.

Misją zarabiania pieniędzy nie jest zarabianie pieniędzy?

To nie jest misja, bo nic z tego nie wynika. Gdyby to było takie proste, że wystarczy „ja chcę zarabiać”, to świat byłby pełen bogaczy. Ważne, by odpowiedzieć sobie na pytanie, w jaki sposób chcę robić biznes, by działał jak najdłużej i przynosił mi zyski w takich wysokościach, jakich ja oczekuję. Nie chodzi o to, żeby zarobić pieniądze. Chodzi o to, żeby zarabiać pieniądze. To jest istotna różnica.

Myślenie długofalowe? Przecież to coś, czego brakuje rządowi, a pan oczekuje go od szaraczków?

Polityka to nie mój żywioł, nadmienię jednak, że jeżeli polityk koncentruje się na tym, co się dzieje od wyborów do wyborów, to będzie go to zawsze hamowało i pozbawiało odwagi podejmowania różnych, czasami trudnych, ale potrzebnych decyzji. A wielkość nie polega na tym, że człowieka wybierają bez przerwy gdzieś tam, tylko na tym, że tak go naród zapamiętuje.

A zapamiętuje go dlatego że zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną.

Chyba ktoś taki był. Nawet paru takich było. Na tym właśnie polegają różnice między menedżerem, czyli kierownikiem, a przywódcą, czyli liderem. To jest taka pewna dychotomia, że się myli rolę przywódcy i rolę kierownika. Kierownik (menedżer, administrator) robi rzeczy właściwie, a przywódca (lider) – robi rzeczy właściwe. Ta jedna literka sprawia, że następuje totalna zmiana jakości. Kolejny element: kierowanie to trwanie, a przywództwo to zmiana. I to jest znowu pewna różnica. Nie chodzi o to, żeby trwać, jeżeli chodzi o firmę, tylko żeby ona cały czas się zmieniała i dlatego też mówię: nie wystarczy, żeby ci ludzie byli dobrymi administratorami, czyli żeby robili rzeczy właściwie, poza misją powinni mieć wizję, jak to wszystko robić, gdzie chcą być za czas jakiś.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość