Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Zachod slonca nad uwielbianym przez turystow Meczetem Sultana Ahmeda, zwanym tez Blekitnym Meczetem

Półksiężyc nad Bosforem

Agnieszka Niemojewska

Feeria barw, smaków i zapachów, tygiel kultur i narodów na styku Azji i Europy. Zwierciadło historii: serce Bizancjum, Nowy Rzym, Konstantynopol... Stambuł

To jedna z dwóch światowych metropolii – obok rosyjskiego Magnitogorska – leżących na styku dwóch kontynentów. Jak zauważa Kai Strittmatter w swej książce „Stambuł. Gdzie Europa spotyka Azję” (w Polsce ukazała się nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego), „Kto od strony starego miasta przejeżdża przez jeden z dwóch mostów nad Bosforem, ten na drugim krańcu widzi tablicę z napisem: »Witamy w Azji!« . Potem jednak człowiek odkrywa, że Stambuł w azjatyckich dzielnicach – takich jak Kadiköy i Moda – wygląda dużo bardziej europejsko niż wiele miejsc po stronie europejskiej i że położone akurat w Europie stare miasto stanowi tę właśnie dzielnicę, która wielu zwiedzającym wydaje się orientalna”. Takie położenie geograficzne odcisnęło swe piętno na historii miasta współcześnie nazywanego Stambułem. Zanim wyruszymy na kilkudniową wycieczkę, by zgłębić jego dzieje, dowiedzmy się, co ma do zaoferowania w nowym milenium i ile to kosztuje.

Turecka lokomotywa

Mimo że w 1923 r. Mustafa Kemal Atatürk przeniósł stolicę Republiki Tureckiej do Ankary, to dziś właśnie Stambuł przyciąga turystów i zapewnia Turkom szybki rozwój gospodarczy: „Stambuł to Turcja. Stambuł jest miniaturą kraju. Mieszka tutaj prawie co czwarty Turek. Właściwie każde tureckie miasto i każda anatolijska wieś mają swoją filię w Stambule. (…) Obecnie ponad połowę całego tureckiego eksportu wytwarza się w aglomeracji stambulskiej. Według zestawienia firmy doradczej PricewaterhouseCoopers gospodarka tego miasta wyprzedza 127 państw na całym świecie”. To megamiasto „bez planu wżera się zarówno w Azję, jak i w Europę, zabetonowuje oraz zatyka jeden i drugi kontynent. Zieleni oraz przestrzeni publicznej poza ulicami i parkingami prawie nie widać, wody brakuje już od dawna”. Trudno się dziwić, przecież metropolia składa się z 39 dystryktów (w samym Stambule jest ich 27), liczy obecnie ok. 15 mln mieszkańców, a nieustanie ich przybywa (średnio 500 tys. rocznie), powstają nowe ulice, których co roku dobudowuje się około tysiąca. Według danych demograficznych z 2012 r. gęstość zaludnienia wynosi 2481 mieszkańców na km kwadratowych. Do tego trzeba doliczyć tysiące turystów, którzy codziennie oblegają wąskie uliczki miasta. Jest tam zatem tłoczno, gwarnie, a z powodu klimatu: upalnie i duszno. A mimo to chętnych do zamieszkania czy choćby pozwiedzania nie brakuje. Warto się dobrze przygotować.

Koszt przelotu np. z Warszawy do Stambułu i z powrotem oscyluje w granicach 1500 – 2000 zł (w czerwcu najtańsze bilety dostaniemy na piątkowy rejs). Walutą Turcji jest lira turecka (TRY). 1 TRY wart jest ok. 1,50 zł (średni kurs z 21 maja). Aby wjechać na teren Turcji, należy mieć w paszporcie ważną wizę wjazdową (wydawana jest „od ręki”, po przylocie w porcie lotniczym lub na każdym lądowym przejściu granicznym). Obecnie kosztuje 20 dolarów lub 15 euro, ważna jest 180 dni i pozwala na wielokrotny wjazd do Turcji w okresie nie dłuższym niż 90 dni. Większość lotniczych rejsów z Polski obsługuje Międzynarodowy Port Lotniczy im. Atatürka (ewentualnie można skorzystać ze Stanbul Sabiha Gökçen International Airport, ale jest on oddalony od centrum aż o 50 km). MPL znajduje się relatywnie blisko centrum, po europejskiej stronie miasta. Jeśli nie chcemy przepłacać za taksówkę, z lotniska do centrum możemy udać się transportem publicznym. Na hali przylotów należy kierować się za oznaczeniami wskazującymi metro. W ten sposób dotrzemy do czerwonej linii metra, którą bezpośrednio dojedziemy do takich miejsc jak Otogar – główny dworzec autobusów międzymiastowych – czy Aksaraj – komercyjne centrum Złotego Rogu. Koszt przejazdu to ok. 3 TRY.

Jeżeli zamierzamy jednak dostać się z lotniska do dzielnicy Sultan Ahmet lub do przystani portów Eminönü, należy czerwoną linią metra dojechać do przystanku Zeytinburnu, by następnie przesiąść się do linii tramwajowej jadącej przez samo centrum Złotego Rogu, mijając po drodze takie przystanki jak: Topkapi – mury obronne Konstantynopola, Aksaraj – komercyjne centrum Złotego Rogu, Laleli Üniversitesi – okolica Meczetu Sulejmana, Beyazit i Cemberlitaş – Wielki Bazar, Sultanahmet – Błękitny Meczet i całą bazę noclegową dzielnicy, Sirkeci – dworzec kolejowy, czy wreszcie Eminönü – bazar z przyprawami, Nowy Meczet oraz Przystań Promową. Koszt przejazdu z lotniska Atatürka do Sultan Ahmet z jedną przesiadką wynosi ok. 6 TRY. Warunkiem wejścia do metra lub tramwaju jest posiadanie specjalnego żetonu – kupić go można w automatycznych maszynach zlokalizowanych w bezpośredniej bliskości przystanków.

Poprzednia
1 2 3 4 5

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE