Najnowsza interwencja Uważam Rze

Od i do redakcji

Uważam Rze

Czy wracają czasy opisane przez George’a Orwella?

Stawiając takie pytanie mam na myśli obecną retorykę prezydenta Rosji – Władimira Putina oraz podbój przez tak zwane „siły pokojowe” (wywodzące się z Rosji) części Gruzji i Ukrainy (Krym), a ponadto podstępne przygotowania do podboju Doniecka i innych terenów wschodniej Ukrainy.

Wiele wskazuje na to, że oświadczenia i deklaracje Putina dotyczące Ukrainy i rozmieszczenia wojsk rosyjskich wzdłuż granicy z Ukrainą należy traktować tak, jak to opisał Orwell w książce „Rok 1984”, czyli co innego się mówi, a co innego robi. Można powiedzieć, że powstaje nowy rodzaj podbojów według pomysłu Władimira Putina poprzez wykorzystanie wyszkolonych, często emerytowanych agentów służb specjalnych, do których kiedyś sam należał.

Najtragiczniejsze jest to, że elity Europy Zachodniej nie wyciągnęły wniosków z ponurego panowania komunizmu w znacznej części Europy. Zachowanie pokoju oraz rozwoju ekonomicznego w Europie i innych krajach za wszelką cenę jest rzeczą godną uwagi, ale jak uczy historia czasów hitlerowskich, nie jest to metoda najlepsza. Zatem z niepokojem należy patrzeć na to, co przyniesie najbliższy czas. Z podziwem patrzę na Chińczyków, którzy sprytnie wykorzystują wojnę ekonomiczno-polityczną na linii Rosja – Unia Europejska. Wydaje mi się, że zbyt mało czasu poświęcamy gospodarce i rozwojowi Chin, który jest imponujący.

Z poważaniem i pozdrowieniami,

Wawrzyniec Łęcki

Klęska banderowców

W Polsce przegrali sympatycy nacjonalistów ukraińskich: Kowal, Zalewski i Kamiński
Pierwszy z nich to Paweł Kowal, dawniej PiS, dziś przyboczny Jarosława Gowina. Najbardziej zagorzały zwolennik, wręcz ambasador, skompromitowanej „pomarańczowej rewolucji”. Dla ukraińskich polityków Julii Tymoszenko i Wiktora Juszczenki był gotów uczynić prawie wszystko. Otrzymał za to od Juszczenki order Za Zasługi. Sympatyzował też z innymi nacjonalistami ukraińskimi. Drugi z nich to Paweł Zalewski (też uciekinier z PiS, dziś w PO). Mianowany przez ministra Radosława Sikorskiego przewodniczącym Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa, najpierw bałamucił środowiska kresowe, dla których w końcu nic nie zrobił, a następnie z ogromną zajadłością występował przeciwko rekonstrukcji historycznej w Radymnie koło Przemyśla,upamiętniającej ataki UPA na polskie wioski. W czasie kampanii wyborczej popierał go oficjalnie Władysław Bartoszewski. Jeden wart drugiego. Michał Kamiński (kolejny uciekinier z PiS), zaczynał w ZChN, później pojawił się w PiS. Był ministrem i rzecznikiem prasowym w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Podobnie jak Kowal zawsze opowiadał się po stronie prezydenta Wiktora Juszczenki, za co również otrzymał order Za Zasługi. Będąc w europarlamencie uciekł do kanapowego PJN. Zapowiadał rezygnację z polityki, ale niespodziewanie dokonał kolejnej wolty, przenosząc się do PO. W ostatnich wyborach do europarlamentu startował w Lublinie. Pomimo że był jedynką na partyjnej liście, przegrał z kretesem. Wszystkim tym politykom nie stanie się jednak krzywda. Ich sojusznicy zza Buga z pewnością o nich nie zapomną. Nie dadzą im też umrzeć z głodu. Kowal prowadzi już nawet program kulinarny w telewizji ukraińskiej.

Piotr Trębacz

O przerywaniu ciąży

Gdy w dniu 27 września 2013 r. Sejm odrzucił obywatelski projekt zaostrzenia ustawy z 1993 r. o dopuszczalności przerywania ciąży, to pięć dni później w programie stacji TVN „Uwaga” wyemitowano reportaż o polskim lekarzu, który, pracując w jednej z niemieckich klinik, przeprowadza zabiegi aborcyjne na życzenie. Przesłanie materiału było takie, że należy przełamać temat tabu – aborcji nie sposób skutecznie zabronić, jeśli tak się stanie, wiele kobiet będzie nadal korzystać z tego typu zabiegów, tyle że pokątnie lub w zagranicznych szpitalach. Do wymienionej w programie TVN kliniki zgłasza się niemało uczennic, jeszcze więcej dorosłych kobiet. Jedna z nich uznała, że dziecko będzie przeszkodą w karierze zawodowej, inną na wieść o ciąży zostawił partner (gdzie ojcowska odpowiedzialność?!), a kolejnej partner nie jest zdolny zapewnić środków do życia. To tylko niektóre przykłady osób, które za około 500 euro znalazły wątpliwy ratunek z kłopotu, jakim byłoby dziecko. I nie wiem, czy to przypadek, czy było to zdarzenie wyreżyserowane, że w czasie rozmowy z dziennikarką do lekarza zadzwonił telefon od nowej pacjentki, która przyjedzie z mężem, by pozbyć się dziecka poczętego z cudzołóstwa. Oboje są zgodni, że nie chcą go mieć. Czy w tych wszystkich przypadkach nie byłoby lepiej oddać niechciane dzieci do adopcji?
Wniosek nasuwa się jeden: przerwijmy zmowę milczenia! Ponieważ tak czy inaczej aborcje będą się odbywały, więc zamiast dążyć do zakazu przeprowadzania tych zabiegów zalegalizujmy ich wykonywanie na życzenie. Wszak płatne przerywanie ciąży to niezły interes – zarobią lekarze, pielęgniarki, położne i salowe, o menedżerach nie wspominając. Ile pieniędzy trafiać będzie do budżetu naszego państwa w podatkach? Ilu ludzi będzie miało pracę! Same dobrodziejstwa! Co nas obchodzi, że dziecko (tzw. płód) cierpi w czasie usuwania go przez rozkawałkowanie, że cofa się przed zbliżającym się narzędziem – nasze szczęście jest ważniejsze! A czego oczy nie widzą, to i tego sercu nie żal, jak głosi przysłowie. A przysłowia są mądrością narodów!

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO