Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Kapitalizm – tak! Wypaczenia – nie!

Jan Piński

Ci, którym nie podobają się zmiany, jakie zaszły w Polsce w ciągu ostatnich 25 lat, winą za nieludzkie – ich zdaniem – przemiany obciążają liberalizm i kapitalizm. Z kapitalizmem, wolnością i Polską jest jak z cementem w słynnym dowcipie z końca lat 80. Otóż zawalił się nowo wybudowany dom i przed sądem stają kolejno: cegła, piasek i cement. – Mnie się wszyscy czepiają, bo jestem czerwona – broni się cegła. – Nie będę sypał – deklaruje piasek. – Mam niepodważalne alibi – przekonuje cement – bo mnie na tej budowie w ogóle nie było.

Tak samo na budowie III RP wolności i liberalizmu było bardzo niewiele. Słynna ustawa ministra Wilczka z 1988 r. (a więc uchwalona przez komunistyczny Sejm i wdrożona przez rząd Mieczysława Rakowskiego), dająca polskim przedsiębiorcom wolność, była systematycznie niszczona przez kolejne solidarnościowe ekipy. Liberalizm i kapitalizm w ich wydaniu polegał na demontowaniu barier, ale zewnętrznych, chroniących raczkujących polskich przedsiębiorców. Nic więc dziwnego, że polski przemysł wyszedł z takiej kuracji w tragicznym stanie. Korzyści wynikające z wolnego handlu między krajami są obopólne tylko wtedy, gdy dotyczą krajów o zbliżonym poziomie rozwoju gospodarczego, w innym wypadku słabszy kraj staje się półkolonią gospodarczą silniejszego. Kierowca w Niemczech zarabia dziś około 50 razy więcej niż kierowca w Indiach nie dlatego, że jeździ w sposób bardziej produktywny, ale dlatego, że bariery imigracyjne nie pozwalają zatrudnić tańszego pracownika. Bogactwo Niemiec bierze się z posiadania przemysłu, który sprzedaje drogie, przetworzone produkty zarówno w kraju, jak i za granicą.

W Polsce brak rozsądnej polityki w ostatnich 25 latach nie pozwolił na stworzenie własnego przemysłu wysokich technologii. Nasi politycy do tej pory nie rozumieją, że w grze interesów gadki o „wolnym rynku” i „braku narodowości kapitału” są chwytem public relations. Faktycznie bowiem, gdy przychodzi co do czego, decyzję podejmują ludzie, którzy żyją w określonym kraju, mają określone więzi społeczne i towarzyskie. Pokazał to ostatni kryzys ekonomiczny, gdy włoski Fiat zlikwidował lepszą fabrykę w Polsce, aby wspomóc rodzimą gospodarkę. Nasz temat okładkowy udowadnia, że chociaż globalizacja jest faktem, to nie rządzi nią prawo zysku, ale narodowe interesy konkretnych graczy. Dlatego wybierając polskie towary (także te medialne, jak gazety, radia czy programy telewizyjne), dajemy na końcu zarobić sobie samym.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość