Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

źródło: Forum
Kijów, stolica Ukrainy, to coraz częściej miasto kontrastów. Z jednej strony – zachodnie firmy, które otwierają swoje kolejne przedstawicielstwa, z drugiej – coraz szybciej biedniejący obywatele

Reformy w czasie wojny

Robert Cheda

Wprowadzenie zmian systemowych u naszego wschodniego sąsiada może się powieść, ale pod warunkiem... płynnych dostaw gazu, zagranicznej pomocy finansowej, stabilizacji kursu hrywny i dywersyfikacji rynków zbytu dla miejscowej produkcji

Czy warto inwestować na Ukrainie? Na to pytanie usiłuje twierdząco odpowiedzieć rząd w Kijowie, który opracował optymistyczną prognozę ekonomiczną dla kraju na lata 2015–2017. Bieżąca sytuacja wewnętrzna na Ukrainie jest więcej niż zła, a podstawowymi czynnikami systemowymi, wpływającymi negatywnie na atrakcyjność inwestycyjną pozostają: ogromna korupcja, bałagan kompetencyjny, a przede wszystkim wojna, która może pokrzyżować reformy uzgodnione z Unią Europejską i Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Tak więc ukraińska gospodarka to na razie więcej znaków zapytania niż konkretnych odpowiedzi.

Apokalipsa w makroskali

Na początku września br. wiceminister rozwoju ekonomicznego Anatolij Maksiuta przedstawił opcje wzrostu gospodarczego Ukrainy w latach 2015–2017. Zgodnie z optymistycznym wariantem PKB Ukrainy ma wzrosnąć w przyszłym roku o 2 proc, a w kolejnych latach odpowiednio o 4,5 i 6 proc., w zależności od tempa rozwoju gospodarczego USA i UE, co korzystnie wpłynie na ukraiński eksport. Jednak nawet przy tak pozytywnych założeniach, w 2017 r. gospodarka ukraińska osiągnie jedynie pułap z roku 2007. I tyle byłoby optymizmu, bo według Maksiuty obecnie gospodarka odczuwa „nacisk zewnętrzny”, który potęguje negatywne tendencje ekonomiczne. PKB zmniejszył się w skali półrocznej o 3 proc., a „nieokreśloność sytuacji”, czyli mówiąc wprost – wojna z Rosją, może doprowadzić do rocznego skurczenia gospodarki o ponad 6 proc. Z takimi szacunkami zgadzają się MFW i EBOiR, które oceniają, że PKB Ukrainy spadnie w 2014 r. o 6,5 lub nawet o 7 proc. Skutkiem będzie wzrost deficytu budżetowego do 10 proc. PKB, długu państwowego do 53 proc. PKB, wreszcie inflacji do 12–14 proc. przy dewaluacji hrywny o 47 proc. w stosunku do dolara. Zdolność nabywcza przeciętnego Ukraińca spaść może aż o 15–20 proc. w porównaniu z 2013 r. 

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość