Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

źródło: Reporter

Ekologiczny
 rozbój

Leszek Pietrzak

Obowiązujące w Polsce przepisy pozwalają organizacjom ekologicznym skutecznie blokować planowane inwestycje. 
Pod pretekstem ochrony środowiska pseudoekolodzy wyłudzają haracz od przedsiębiorców

W ostatnich latach mamy w Polsce prawdziwy wysyp organizacji ekologicznych. Z reguły mają formę fundacji i stowarzyszeń. Bardzo często w celu zwiększenia efektywności swoich działań zrzeszają się w większe grupy, takie jak Biuro Wspierania Lobbingu Ekologicznego, które zrzesza ponad 20 pozarządowych organizacji ekologicznych. Wiele z nich rzeczywiście podejmuje działania na rzecz ochrony środowiska naturalnego i prowadzi szeroką działalność edukacyjną w tym zakresie. W Polsce, gdzie tak naprawdę dopiero rodzi się ekologiczna świadomość, jest to niewątpliwie pożyteczne i ważne. Ale wśród działających w naszym kraju organizacji ekologicznych są także takie, które koncentrują się wyłącznie na jednym celu. Jest nim chęć uczestniczenia w postępowaniach administracyjnych dotyczących oceny środowiskowej. Polskie przepisy dają im możliwość udziału w takich postępowaniach na prawach strony. Z tej możliwości starają się korzystać w zasadzie wszystkie organizacje ekologiczne, choć dla większości to tylko jedna z form ich aktywności.

Szczególny wysyp organizacji ekologicznych w naszym kraju nastąpił po 2008 r., gdy wprowadzono nową ustawę regulującą postępowanie środowiskowe. Od tamtej pory powstała cała masa stowarzyszeń ekologicznych, nawet w takich miejscach, gdzie o ekologii nigdy wcześniej nie słyszano. Spora ich część od razu skoncentrowała się wyłącznie na jednej formie aktywności – blokowaniu inwestycji. Można nawet powiedzieć, że wyspecjalizowały się w tego rodzaju działalności. O innych ich działaniach na rzecz środowiska zazwyczaj nie słychać. Pojawiają się dopiero wówczas, gdy planowana jest jakaś większa inwestycja: centrum handlowe, osiedle mieszkaniowe, park rozrywki, zakład produkcyjny czy droga o większym znaczeniu komunikacyjnym. W zasadzie nie ma znaczenia, czy inwestycja ma być realizowana na cennych przyrodniczo terenach. Najczęściej też organizacje te starają się nie posługiwać własną nazwą, lecz ogólnie znanym szyldem „ekologów”. Ich właściwa nazwa pojawia się dopiero wtedy, gdy stają się stroną w postępowaniu administracyjnym o wydanie środowiskowej decyzji w związku z planowaną inwestycją.

Prawo udziału ekologów

Ocena oddziaływania na środowisko (OOŚ) to procedura administracyjna, która została wprowadzona kilkanaście lat temu i początkowo miała umocowanie w prawie ochrony środowiska z 27 kwietnia 2001 r. OOŚ to postępowanie oceniające wpływ planowanego przedsięwzięcia (głównie budowlanego czy wydobywczego) na środowisko, w tym zdrowie i warunki życia ludzi, dobra materialne czy zabytki. Składa się na nie weryfikacja raportu oddziaływania inwestycji na środowisko (dostarczonego przez inwestora) i uzyskanie wymaganych prawnie opinii i uzgodnień. W ramach OOŚ analizowane są również opcje minimalizowania negatywnego wpływu na środowisko i określany jest zakres monitoringu. Postępowanie kończy się wydaniem przez organ je prowadzący (wójt, burmistrz, prezydent miasta, a w niektórych wypadkach inny organ) decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia.

Obecnie najważniejszym aktem prawnym regulującym postępowania środowiskowe jest ustawa z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Bardzo ważnym jej uzupełnieniem jest rozporządzenie Rady Ministrów z 9 listopada 2010 r., które określa listę przedsięwzięć inwestycyjnych, w których wymagane jest przeprowadzenie postępowania środowiskowego i wydanie decyzji w tej sprawie. Zarówno na mocy starej, jak i nowej ustawy organizacje ekologiczne mogły brać udział w postępowaniu środowiskowym. Ale ustawa z 2008 r. wprowadziła pewną nowość. O ile wcześniej udział w procedurze środowiskowej na prawach strony musiał być uzasadniony szczególnym interesem, np. miejscem działania organizacji ekologicznej, o tyle od 2008 r. nie jest to już konieczne. Wystarczy, że organizacja ma w swoich celach statutowych wpisaną „ochronę środowiska na terenie Polski”, aby mogła stać się stroną każdego postępowania środowiskowego w kraju. Krótko mówiąc – stowarzyszenie ekologiczne z siedzibą np. w Koziej Wólce może być stroną w postępowaniu środowiskowym dotyczącym dużej inwestycji w centrum Warszawy.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość