Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Zdradek Cykorski

Grzegorz Braun

Wszystkie skandale mijającego sezonu mają jeden cel :ostateczne zniechęcenie Polaków do ich własnego państwa.Po to, aby pozostali bierni, kiedy pozbawiać się ich będzie resztek suwerenności.

Afery III RP – niezależnie od tego, czy są skutkiem prowokacji czy przejawem spektakularnej głupoty – doskonale wpisują się w scenariusz demontażu państwa polskiego, po którym nastąpi nieuchronnie rozbiór terytorialny. Jedno zresztą nie wyklucza drugiego, tj. prowokacja nie wyklucza głupoty. Najkunsztowniejsze kombinacje operacyjne wykorzystują bowiem nie tylko zawodowych oficerów i szkolonych agentów, ale także mniej kosztowne, a praktycznie niewyczerpane rezerwy kadrowe „pożytecznych idiotów”. Do której z tych kategorii należą członkowie Państwowej Komisji Wyborczej, a wśród nich Kazimierz Czaplicki, którego ustąpienie ukręca łeb sprawie? Ot, zagadka.

Rzuca tu może pewne światło fakt, że struktura organizacyjna i obsada personalna PKW określona została na samym początku lat 90. w kancelarii ostatniego prezydenta PRL (i pierwszego III RP). Kandydatura Czaplickiego na szefa Sekretariatu PKW pochodzi z tamtych czasów, kiedy to owym prezydentem pozostawał Jaruzelski, a fotel ministra spraw wewnętrznych opuszczał właśnie Kiszczak. Notabene większość aktualnego składu PKW to ludzie, których kariery mają swe fundamenty w PRL – mamy w tym gronie m.in. sędziów i prokuratorów stanu wojennego, którzy oskarżali i skazywali ludzi „Solidarności”. Nie jest to więc – jak się niektórym zdaje – grupa nieudolnych może, lecz przecież niegroźnych „leśnych dziadków”, ale w większości doborowe grono po wielekroć zaprzedanych konformistów i ludzi od politycznej „mokrej roboty”, bez skrupułów wykonujących odgórne dyrektywy. O Czaplickim (czy z tych Czaplickich od Józefa, dręczyciela polskich patriotów, zwanego w UB „Akowerem”?) trudno dowiedzieć się czegoś bardziej konkretnego poza tym, że władzy ludowej służył na tyle lojalnie, by uznano go za zdatnego do nadzorowania tzw. rad narodowych, fasadowej instytucji w systemie „demokracji socjalistycznej”, w której – jak powiada klasyk (Józef Stalin) – „nieważne, jak kto głosuje, ważne, kto liczy głosy”. W tym kontekście całkiem naturalne było więc szukanie przez Czaplickiego i jego kolegów z PKW światłej rady w Moskwie, dokąd półtora roku temu (maj 2013) udali się na spotkanie z kolegami z Centralnej Komisji Wyborczej Federacji Rosyjskiej. Wart Pac pałaca.

Czemuż jednak służyć może afera skrutacyjna? Jak wszystkie skandale mijającego sezonu – afera taśmowa (w której odpowiedzialność przypisano kelnerom od „Sowy & przyjaciół”), afera Zdradka Cykorskiego (w której to minister dyplomata sam sobie przypisał problemy z pamięcią) – tego typu akcje skutkują pogłębieniem kompromitacji państwa. I to zarówno kompromitacją zewnętrzną, wobec świata, jak i wewnętrzną, wobec własnych obywateli. I jest w tym głęboka mądrość aktualnego etapu realizacji scenariusza rozbiorowego (© Stanisław Michalkiewicz). Zanim nastąpi ostateczne rozwiązanie kwestii polskiej, tj. transformacja geopolityczna do formuły kondominium rosyjsko-niemieckiego pod żydowskim zarządem powierniczym – z wykrojeniem dla tubylczej ludności jakiegoś quasi-rezerwatu indiańskiego – najpierw przejść musimy (i oto przechodzimy właśnie) przygotowawczy etap wstępnej obróbki. Etapem obowiązkowym jest tu maksymalne obniżenie prestiżu III RP – tak w opinii światowej, jak i wewnętrznej. Z jednej strony chodzi o osiągniecie na arenie międzynarodowej efektu pełnej izolacji – o to, by dla wszystkich było jasne i oczywiste, że mają do czynienia z projektem niepoważnym, że z warszawskimi mężami i żonami stanu naprawdę nie można o niczym rozmawiać serio, bo zaraz zostanie to wypaplane, a poza tym są dokładnie tacy, jak to wynika z rasistowskich dowcipów, jakie o Polaczkach kolportuje się w Ameryce. Nawet głosów liczyć nie umieją. Z drugiej strony zaś chodzi o ostateczne zniechęcenie samych Polaków do ich własnego państwa. Po to, aby pozostali bierni, kiedy pozbawiać się ich będzie resztek suwerenności.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?