Najnowsza interwencja Uważam Rze

Butik

źródło: materiały prasowe
materiały prasowe

Pod firmową choinką

Krzysztof Galimski

POLECA KRZYSZTOF GALIMSKI

Kolejka elektryczna to tradycyjnie jeden z najbardziej wymarzonych prezentów gwiazdkowych. Na prezent dla firmy jednak raczej się nie nadaje. Co innego elektryczny samochód dostawczy. Leaf, pierwszy „elektryk” Nissana, jest najlepiej sprzedającym się samochodem zeroemisyjnym na świecie. Nic więc dziwnego, że japoński koncern podjął decyzję o rozszerzeniu swojej oferty o kolejny segment – roboczych vanów. Bazą dla nowego, wchodzącego właśnie na rynek modelu jest znany już NV200.

Od swojego spalinowego brata eNV200 jest nieznacznie szerszy i dłuższy. To celowy zabieg. W podłodze trzeba było wygospodarować miejsce dla potężnych baterii. Mimo to ładowność pozostała bez zmian. 4,2 m sześc. przestrzeni, czyli akurat tyle, aby swobodnie zmieściły się dwie europalety (sprawdziliśmy!). Samochód może posłużyć do przewozu ciężarów o masie do 770 kg. To jeden z najlepszych wyników w tej klasie. Próg załadunku mieści się na wygodnej wysokości 52 cm nad ziemią. Z zewnątrz furgonetka wyróżnia się właściwie tylko brakiem dolotu chłodnicy i niebieskimi oznaczeniami samochodu w pełni ekologicznego. Dostępne są dwie wersje – pięciomiejscowe kombi oraz dwumiejscowy dostawczy van.

Zasięg pojazdu to 170 km. Czy to nie za mało? Badania, na których oparł się Nissan, wprowadzając ten model na rynek, wskazują, że aż 35 proc. samochodów dostawczych nigdy nie pokonuje dziennie tras dłuższych niż 120 km. Maksymalny zasięg można nieco wydłużyć, przestawiając automatyczną skrzynię ze zwyczajnego trybu „D” na tryb odzyskiwania energii – „B”. Tak zaprogramowany samochód hamuje silnikiem natychmiast po odpuszczeniu przez kierowcę pedału gazu, a energia hamowania jest od razu przesyłana do akumulatora. eNV200 ma w założeniu służyć do krótkich przewozów w mieście i w tej roli sprawdza się idealnie.

Ładować baterie można na trzy różne sposoby – za pomocą zwykłego domowego gniazdka (12 godzin), ze specjalnej ładowarki naściennej podłączonej do domowej sieci elektrycznej (8 lub 4 godziny w zależności od trybu ładowania) oraz tzw. szybką ładowarką CHAdeMO (w 30 minut do 80 proc. stanu baterii). Problem w tym, że takie ładowarki są w Polsce zaledwie cztery. Ewentualne niedogodności związane z nietypowym „tankowaniem” rekompensują oszczędności na paliwie. Przeciętny koszt przejechania 100 km spalinowym odpowiednikiem to ponad 30 zł, w elektrycznym – niewiele ponad 7 zł. Koszty serwisu – przez brak takich rzeczy jak olej silnikowy czy filtry – są niższe mniej więcej o 40 proc.

Elektryczny silnik ma moc 109 KM i osiąga maksymalny moment 254 Nm już od samego startu, a „kręci się” do motocyklowej wartości 10 500 (to nie pomyłka!) obrotów na minutę. Co to oznacza? Odczuwalnie lepsze przyspieszenie i elastyczność niż przy tradycyjnym silniku spalinowym. W czasie jazd testowych nasz biały dostawczak regularnie na światłach zostawiał z tyłu znacznie – przynajmniej w teorii – mocniejsze samochody. I robił to bez najmniejszego wysiłku. Umieszczenie ciężkich akumulatorów w podłodze sprawiło, że środek ciężkości samochodu znajduje się bardzo nisko. Dzięki temu prowadzi się go pewniej na zakrętach.

Emisja CO2 wynosi dokładnie 0. W centrach miast coraz częściej powstają tzw. strefy niskoemisyjne, do których tradycyjne samochody nie mogą wjeżdżać. Tak jest już np. w Łodzi czy w Trójmieście. Tam dostawczy nissan sprawdzi się najlepiej. Producent podaje, że dźwięk wydawany przez silnik ma moc zaledwie 26 decybeli (ponad dwukrotnie mniej niż wytwarza zmywarka do naczyń). Można w to uwierzyć. Podczas jazdy w kabinie jest niezwykle cicho. Dzięki temu eNV200 może swobodnie wjeżdżać do wszystkich miejsc, w których obowiązują ograniczenia hałasu.

Wnętrze samochodu zdradza od razu jego przeznaczenie. Estetyka zeszła na dalszy plan. Najważniejsze są ergonomia i sprawne działanie stanowiska pracy kierowcy. Nie oznacza to, że w kabinie jest brzydko. Jest po prostu zwyczajnie i funkcjonalnie aż do bólu. Dodatkowy komfort zapewniają dwa stopnie podgrzewania foteli oraz podgrzewana kierownica.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO