Najnowsza interwencja Uważam Rze

Kultura

Patronat Uważam Rze. "Supermeni" - histora UPR

Były szturmy na siedzibę, szarpaniny ze związkowcami, spory o prezesurę i wiece przedwyborcze na… słoniu. Jedna z najstarszych funkcjonujących partii w Polsce, Unia Polityki Realnej, może się wkrótce doczekać książki opisującej dwadzieścia pięć lat swojego istnienia.

- Ta partia, a właściwie cały ten ruch jest w pewnym sensie fenomenem. Od początku III RP zdołała zanotować zaledwie jeden niewielki sukces polityczny, a mimo to wciąż działa i wciąż przyciąga wielu ludzi. Gdybyśmy dzisiaj postanowili zliczyć wszystkie osoby, które kiedyś popierały Korwin-Mikkego, z pewnością okazałoby się, że mogłaby to być bardzo poważna siła polityczna – przekonuje Karol Handzel, autor „Supermenów”. To książka zawierająca  osiemnaście wywiadów z różnymi ludźmi – mniej znanymi działaczami, ale też z byłymi prezesami partii i znanymi postaciami, które kiedyś działały w UPR, lub sympatyzowały z tym ugrupowaniem. Do takich osób należą między innymi dzisiejsi posłowie – Jacek Żalek i Przemysław Wipler, dziennikarze – Piotr Gociek i Łukasz Warzecha, czy artyści – pisarz fantastyki Andrzej Pilipiuk i lider „Big Cyca” Krzysztof Skiba.
Choć Unia Polityki Realnej jest dzisiaj niewielkim ugrupowaniem stanowiącym część Ruchu Narodowego, to u początków III RP stanowiła dość poważną siłę. W 1991 roku udało jej się wprowadzić trzech posłów do Sejmu, którzy zasłynęli ze zgłoszeni kontrowersyjnej uchwały lustracyjnej. I choć po przeprowadzonych dwa lata później wyborach partia zniknęła parlamentu, wciąż pozostawała poważnym partnerem do negocjacji. Mówiło się wtedy o możliwym wspólnym starcie z KLD, ZChN, czy z szeroką koalicją ugrupowań prawicowych. Ze wspólnych startów nic nie wyszło, a po niskim wyniku Janusza Korwin-Mikkego w wyborach prezydenckich w 1995 roku (nie pomógł wtedy wjazd na słoniu podczas konwencji wyborczej) w partii dokonał się rozłam, podczas którego dokonało się oblężenie partyjnej siedziby. Z oblężenia zwycięsko wyszed nieopuszczający swojego gabinetu JKM, ale partia straciła wielu poważnych członków. Rozpoczął się okres marginalizacji Unii Polityki Realnej. Mimo wspólnych startów z Platformą Obywatelską (2001) i Ligą Polskich Rodzin (2007) partii nie udało się już wrócić do Sejmu. W 2009 roku partię opuścił Janusz Korwin-Mikke, a rok później jego zwolennicy dokonali rozłamu. Od tamtej pory ruch konserwatywno-liberalny jest podzielony. UPR postanowiła pójść jedną drogą z narodowcami, zaś Korwin-Mikke utworzył Kongres Nowej Prawicy, który w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku zdobył 4 mandaty poselskie.
- W Polsce jest wiele ugrupowań o których można napisać fascynującą opowieść. Unia Polityki Realnej jest jednak szczególną partią. Tworzyła ją garstka ideowych osób, które chciały pewnych zmian i głośno o tych zmianach mówiły. Postulaty zawodowej armii, czy wykupu mieszkań wydawały się wówczas utopijne, choć dzisiaj dla wielu są czymś oczywistym. Warto przeczytać historię tych ludzi i zastanowić się, ile racji mieli w krytyce polskiej transformacji ustrojowej – przekonuje Karol Handzel.
Zanim książka trafi na sklepowe półki, musi się skończyć akcja zbierania funduszy na jej wydanie. Autor chce bowiem pokazać, że na taką historię jest w Polsce zapotrzebowanie. Pół roku temu internauci docenili plan nakręcenia filmu o Korwinie i przekazali na jego konto ponad dwadzieścia tysięcy złotych więcej, niż zakładał budżet. Wciąż trwa produkcja filmu, w przypadku książki jest inaczej – „Supermeni” są niemal w całości ukończeni. Pozostały mi drobne prace, później tekst trafi do korekty i do druku – twierdzi Handzel. Czy książkę uda się wydać, przekonamy się już niedługo.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE