Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Kobold Pr

Echa eksperymentu więziennego

Malwina Użarowska

Prison Break Experiment odbył się 28 listopada 2014 r. w Centrum Zimbardo na katowickim Nikiszowcu. Profesor Philip Zimbardo zaprosił 15 polskich biznesmenów do wzięcia udziału w niezwykłym doświadczeniu z więzieniem, którym może się stać ludzki umysł

Na świecie istnieją dwa rodzaje więzień: fizyczne i umysłowe. Najbardziej oczywiste jest więzienie, w którym władze fizycznie ograniczają wolność ludzi, którzy złamali prawo. Karą jest wtedy odseparowanie – od rodziny, przyjaciół i społeczności.

Jednakże więcej ludzi żyje w psychologicznych więzieniach, które tworzą we własnych umysłach. W tym więzieniu każdy jest zarówno strażnikiem, który ogranicza swoją wolność, jak i więźniem, który z niechęcią akceptuje nałożone przez samego siebie ograniczenia. Na przykład ludzie nieśmiali kreują i narzucają sobie psychiczne więzienia milczenia i społecznej izolacji. Natomiast wszyscy – niezależnie od tego, czy jesteśmy ekstrawertykami czy introwertykami – działamy przeciwko własnemu dobru, kiedy utrwalamy postawy oparte na silnych przekonaniach, że nie jesteśmy dobrzy w robieniu X lub Y albo nie mamy zdolności czy możliwości, żeby dokonać A, B lub C. Te samoograniczające przekonania są jak kaftan bezpieczeństwa dla pacjenta. W nich uwięzione zostaje nie tylko ciało, lecz znacznie więcej: ludzka wyobraźnia, kreatywność, pragnienie zwycięstwa, odniesienia sukcesu jako jednostka lub szef organizacji. Dlatego musimy uciec z więzienia, oswobodzić się, wyrwać z umysłowych kajdan, które dla niektórych z nas oznaczają rozpamiętywanie przeszłości czy strach o jutro. Wtedy będziemy mogli żyć w pełni w teraźniejszości, tworząc samodzielnie plany na pełną nadziei i udaną przyszłość dla naszych rodzin, firm, społeczności i dla całego polskiego narodu”. W ten sposób prof. Philip Zimbardo zaprosił do wzięcia udziału w nowym wydarzeniu, które po 43 latach od stanfordzkiego eksperymentu więziennego nie tylko miało wykazać, że ludzie funkcjonują według uwięzionych w ich umysłach przekonań i nawyków myślowych, ale przede wszystkim miało udowodnić, że współczesna psychologia dysponuje narzędziami do świadomej zmiany głęboko zakorzenionych w podświadomości schematów. Miało pokazać, jak uciec z więzienia umysłu.

Stanford, 1971 r.

Eksperyment w 1971 r. został zrealizowany na Wydziale Psychologii Stanford University. Kilka pomieszczeń piwnicznych na terenie uczelni zaadaptowano na testowe więzienie. Wymieniono drzwi na kraty i podłączono kamerę. Zadbano o wysoki realizm sytuacji.

W eksperymencie wzięło udział 24 studentów, wyłącznie płci męskiej. Nigdy wcześniej nie byli karani i zostali wyselekcjonowani z grupy ochotników. Istotne było to, że uczestnicy eksperymentu byli zdrowymi, młodymi ludźmi. Zostali przebadani psychologicznie, a za udział w badaniu mieli otrzymać zapłatę. Eksperyment polegał na odegraniu przez grupę losowo przydzielonych ról strażników i więźniów. Został zaplanowany na 14 dni, jednak zakończono go po sześciu. Sytuacja w więzieniu przerosła wszelkie prognozy i bardzo szybko zaczęła wymykać się spod kontroli.

Podział na role wiązał się również z dużymi dysproporcjami w przywilejach. Skazańcom zabroniono używać imion. Otrzymali numery wydrukowane na białych koszulach. Do siebie mogli się zwracać tylko z ich użyciem, a do strażników musieli mówić: „Panie oficerze penitencjarny”. Mieli się czuć upokorzeni. Każdemu więźniowi przymocowano do nogi ciężki łańcuch zapięty na kłódkę. Za czapki służyły im damskie pończochy. Więźniowie musieli się zachowywać jak prawdziwi osadzeni. Z początku nie traktowali strażników poważnie, lecz później zachowanie klawiszy zmieniło się w zwykły terror. Najczęstszą karą były pompki – pozornie niegroźne, niezbyt poniżające, ale potem zaczęło się robić coraz gorzej. Kary stawały się coraz bardziej wymyślne. W więzieniu doszło do buntu. W odpowiedzi na to strażnicy nasilili represje. Natężenie przemocy psychicznej rosło. Wprawdzie strażnicy nie mogli stosować kar cielesnych, ale ich kreatywność w wymyślaniu form opresji była zadziwiająca. Iluzji rzeczywistości więziennej ulegli niemal wszyscy – od uczestników eksperymentu po odwiedzające ich rodziny, księdza, prawnika, obsługę, a nawet samego Philipa Zimbardo. W ciągu 6 dni w więzieniu zmieniło się tak wiele, że część osób przestała odróżniać rzeczywistość od fikcji.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO