Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

źródło: Reuters

Wschodnie zawirowania

Robert Cheda

Rosyjskie embargo oraz dewaluacja rubla i hrywny są poważnymi problemami dla wielu polskich firm działających na Wschodzie. Co dalej z naszą obecnością na tamtejszych rynkach?

Zła wiadomość jest taka, że perturbacje polityczne i ekonomiczne w Rosji i na Ukrainie uderzyły w polskich producentów żywności, słabnący rubel przysparza coraz większych kłopotów innym branżom, a identyczne problemy powoduje dewaluacja ukraińskiej hrywny. Dobrą wiadomością jest fakt, że rosyjskie embargo nie wpłynęło znacząco na rozwój polskiej gospodarki, która intensywnie szuka nowych rynków zbytu i rekompensuje poniesione straty, jak i gdzie tylko może. Kto zatem stracił na interesach ze Wschodem, i co dalej z naszą obecnością na tamtejszych rynkach?

Białoruska furtka

W sierpniu 2014 r., odpowiadając na europejskie sankcje, Rosja wprowadziła roczne embargo na unijną żywność. W jego ramach zakazano importu świeżych i mrożonych owoców oraz warzyw, a także wołowiny, wieprzowiny, drobiu, ryb, mleka i jego przetworów. W październiku Rosja uzupełniła embargo o zakaz reeksportu wymienionych towarów. Aby uzmysłowić skalę problemu dla naszych producentów, wystarczy przypomnieć, że nasz kraj w 2013 r. eksportował do Rosji żywność wartą 1,02 mld euro, z czego 80 proc., a więc produkcja w wysokości 841 mln euro, została objęta rosyjskim zakazem. Samych jabłek wysyłaliśmy rocznie 700 tys. ton, a według ocen Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP, dostawy tej branży warte były 120 mln euro. Do Rosji trafiało także 10 proc. eksportu wyrobów mleczarskich, wycenianych na 125 mln euro. Na kłopoty producentów jako pierwsze zareagowało Ministerstwo Gospodarki, które wyasygnowało kwotę 3 mld zł przeznaczoną na wsparcie polskiego eksportu żywności do krajów takich jak Indonezja, Indie i państwa bałkańskie. Ministerstwo zintensyfikowało akcję promocyjną „Made in Poland”, a wiceminister Tomasz Tomczykiewicz poleciał nawet do Armenii, gdzie złożył deklarację polskiego kredytowania wspólnych przedsięwzięć gospodarczych, w tym eksportu naszej żywności. Obiecująco wyglądają także pod tym względem kontakty polsko-kazachskie. Z tym że działania nie przyniosą natychmiastowego skutku, a oba rynki są zbyt małe, aby wchłonąć dotychczasowy eksport dla Rosji. Z kolei Komisja Europejska przeznaczyła na rekompensaty dla unijnych wytwórców żywności 125 mln euro. Ale do września tylko polscy producenci złożyli 1,3 tys. wniosków o odszkodowania na łączną kwotę ponad 140 mln euro, co wywołało w Brukseli wstrzymanie rozpatrywania wniosków, aż do czasu ich weryfikacji pod kątem rzeczywistej wartości produkcji.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej