Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Banksterzy i frajerzy

Jan Piński

Obrobić bank to jeszcze nic. Założyć bank to dopiero jest interes” – kpił Bertold Brecht, pisarz i dramaturg znany z komunistycznych poglądów. Chociaż od tego żartu minęło blisko sto lat, to wciąż jest aktualny. Szefowie banków i bankopodobnych instytucji traktują klientów jak frajerów, których należy pozbawić gotówki, najlepiej w taki sposób, aby nie zorientowali się, że są oszukiwani. Ideałem jest, gdy są wdzięczni bankowi za pomoc (tak jak w historii o dwóch skinach, którzy uratowali życie staruszce – przestali ją kopać).

O zachłanności bankierów doskonale wiedzą zachodnie demokracje. Dlatego starają się tworzyć silny mechanizm kontrolny w postaci niezależnych nadzorców rynku o ogromnych uprawnieniach do karania i oskarżania nieuczciwych menedżerów i kierowanych przez nich instytucji. 12 listopada 2014 r. pięć ogromnych międzynarodowych banków – brytyjskie HSBC, RBS, amerykańskie Citibank i JP Morgan Chase oraz szwajcarski UBS – zgodziło się w sumie zapłacić 2,5 mld euro kary, aby zakończyć śledztwo w sprawie manipulowania przez te instytucje kursami walut. Zapłacenie kary nie daje tym bankom immunitetu przed pozwami cywilnymi. Okazuje się, że nawet na cywilizowanych zachodnich rynkach banksterzy nie wahają się próbować grać znaczonymi kartami. Co ciekawe, faktyczne przyznanie się przez te banki do kradzieży pieniędzy klientów (manipulowanie kursem sprawia, że jedni zarabiają, a inni tracą) nie spowodowało w Polsce żadnej dyskusji ani śledztwa. A przecież te instytucje działają w naszym kraju!

Pomyślmy logicznie. Skoro szefowie tych korporacji nie wahali się oszukiwać tam, gdzie „policja” rynku kapitałowego jest groźna i skuteczna, to dlaczego mieliby tego nie robić w Polsce? Przecież od lat aktualny jest dowcip, że karą za przestępstwa giełdowe w naszym kraju jest… umorzenie. Nikt, kto okradał w Polsce inwestorów giełdowych, manipulując kursem akcji lub wykorzystując poufne informacje, nie poniósł nigdy żadnych konsekwencji. Skoro bezkarnie można manipulować w Polsce rynkiem akcji, to dlaczego nie kursami walut?!

Takie przestępstwa „białych kołnierzyków” w USA i Europie Zachodniej karane są drakońskimi wyrokami po kilkadziesiąt lat więzienia. Właśnie dlatego, że trudno je udowodnić, ale szkody wyrządzane gospodarce i zwykłym ludziom są ogromne. Brak zaufania do rynków finansowych, co jest skutkiem przyzwolenia na bezprawie, powoduje wymierne straty dla rozwoju państwa.

To, że Ministerstwo Finansów i Komisja Nadzoru Finansowego nie dostrzegają problemu, przypomina historię z początku lat 90., gdy policjanci doradzali zgłaszającym kradzież samochodów wycofanie zgłoszeń, bo złodziej może się mścić…

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej