Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Mowa nienawiści

Rafał Otoka-Frąckiewicz

CBOS wypowiada posłuszeństwo PO” – przeczytałem, kiedy notowania rządu Ewy Kopacz spadły nagle na łeb, na szyję. Uwierzyłbym w ten cud, gdyby wyniki partii rządzącej wykonały analogiczną woltę, tymczasem te szybują pod sufit niczym notowania Gierka za PRL. Skąd więc ta różnica? Tłumaczą ją w prywatnych rozmowach sami peowcy, którzy ze śmiechem obserwują, jak sprawdza się ich plan sprzed kilku miesięcy: „Ona przecież nadaje się co najwyżej do wałków na przetargach strzykawek dla szpitali. Na tym poziomie się doskonale sprawdzała. Konfitur, które daje rządzenie, nie ogarnia, tak jak chłop handlujący marchwią nie da rady zarządzać firmą zajmującą się dystrybucją tej marchwi na cały kraj”.


Biedaczka wciąż ponoć nie zrozumiała, że jej kariera na premierostwie była jedynie sprytnym posunięciem Schetyny, który wiedział, że wystarczy kilka miesięcy, żeby wszyscy błagali, by ktoś jej wreszcie zabrał zabawki i zaczął rządzić na poważnie. Czy to prawda, zobaczymy przy ogłoszeniu składu nowego rządu, który już ponoć tuż, tuż. Mówi się o lutym, góra marcu.


Skąd ta rosnąca siła Schetyny? No cóż, ponoć Donald już na kilka miesięcy przed „niespodziewaną” nominacją spuszczał po brzytwie wszystkich partyjnych interesantów zajęty żłopaniem wina i oglądaniem meczów piłki nożnej. Upadło przez to kilka świetnie zapowiadających się wyprowadzek kasy ze skarbu państwa. Na domiar złego, po przeprowadzce do Brukseli wypiął się na większość swoich ziomków i zaczął gadać głosem króla Juliana z „Pingwinów z Madagaskaru”. No i dziś ma obok siebie dwa lemury polerujące mu sygnet. Reszta zaś szykuje się do przewrotu i zerka na Schetynę.


Temu, co prawda, uśmiech nie schodzi z ust, ale też nie omijają go wpadki godne Kopacz. Jak wiemy, stwierdził, że obóz Auschwitz wyzwalali Ukraińcy, czym wzbudził wściekłość Rosjan i rozbawienie znawców tematu. Otóż dużo się nie pomylił. W Auschwitz faktyczne byli Ukraińcy, tyle że siedzieli na wieżyczkach strażniczych.


Tymczasem w kraju trwa apokalipsa franciszkanów, jak zgrabnie nazywani są właściciele kredytów we franku. Nie mnie oceniać, kto i czemu wziął kredyt w walucie, która na przestrzeni dziejów lubi sobie czasem pofruwać po wykresach. Muszę jednak pogratulować anonimowemu pracownikowi dużego banku na C. Ponoć wykorzystał przedziwną sytuację, która miała miejsce w dniu skoku wartości franka. Ktoś w banku przez kilka godzin „zapomniał” zmienić kurs franka w wewnętrznym systemie i w czasie, kiedy 1 CHF przeskoczył dawno 5 zł, tam można go było kupić za niecałe cztery. No, to „ktoś kupił”. Okrągły milion.


Podobne jak ten „ktoś”, acz nie w walucie wymienialnej, wzbogaciła się w ostatnich tygodniach dziennikarka TVN pani Magdalena Ogórek. Z dnia na dzień wyrosło jej oddane grono wielbicieli i równie oddanych nienawistników. Ci pierwsi podziwiają ją za umiejętność łączenia lewicowych poglądów z brakiem jadu sączonego w stosunku do Kościoła, ci drudzy zaś, co ciekawe – są to głównie feministki, opluwają ją za to, że ma wszystkie zęby.


Z sukcesów Ogórek cieszą się też w PiS, twierdząc, że babka zabiera elektorat PO i Korwinowi. Oj, coś czuję, że zaczną wkrótce płakać baranim głosem, kiedy kandydatka SLD prócz postulatów obniżenia podatków, przypomni, że komuniści byli jedyną siłą polityczną ostatnich 50 lat, która nauczała historii Polski z należytym szacunkiem, dorzuci do starych podręczników Katyń, wywali Lenino i ogłosi nową politykę historyczną, zabierając zabawki poddanym JarKacza. Jeśli do tego ogłosi, że nie zamierza kombinować przy ustawie aborcyjnej, która jest przecież dzieckiem lewicy, a to, co kto komu i gdzie wkłada pod kołdrą i w dark roomach, to jego prywatna sprawa. Kościół PiS może uszczuplić się o kolejne stada owieczek.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy