Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

źródło: Corbis

Podziel się

Tomasz Teluk

Internet kreuje rynek nowych usług. Coraz popularniejsze stają serwisy, które pozwalają wypożyczać mieszkanie, dom, wolne miejsce w samochodzie czy miejsce na parkingu. Moda dociera także do Polski

Ekonomia dzielenia się (ang. sharing economy) opiera się na fundamentalnej dla gospodarki rynkowej zasadzie – dobrowolności zawierania umów. W Polsce jednym z najbardziej popularnych serwisów bazujących na tym sprawdzonym systemie jest BlaBlaCar. Serwis umożliwia kierowcom dzielenie się wolnym miejscem w samochodzie w zamian za dorzucenie się do kosztów benzyny, a pasażerom pozwala na dotarcie do celu za ułamek ceny biletu na pociąg czy autobus.

Rynek zwykle znajduje lepsze rozwiązania niż państwo. Aby zwiększyć efektywność ruchu w dużych miastach, państwo buduje na peryferiach stacje przesiadkowe i parkingi dla samochodów, by przyjeżdżający zostawiali tam auta i korzystali z transportu publicznego. Albo rezygnuje z pobierania opłat za bilety w autobusach i tramwajach. Piękne? Może i tak, ale drogie i nieefektywne. W rezultacie marnowane są miliony, które wyjmuje się z kieszeni podatnika.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?