Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Brytyjska rewolucja budżetowa

Paweł Łepkowski

Konserwatywny rząd Davida Camerona postanowił wydać wojnę bezmyślnemu zadłużaniu państwa. Po epoce rządów Partii Pracy nadszedł czas na redukcję programów socjalnych oraz wyciągnięcie sektora finansów publicznych z pułapki kredytowej

W 2014 r. ekonomiści z gabinetu Davida Camerona postawili sobie ambitne zadanie zrównoważenia budżetu i wyeliminowania strukturalnego długu publicznego do roku fiskalnego 2017/18. Obecnie zadanie to przesunęło się na rok budżetowy 2018/19. Determinacja konserwatystów w walce ze spiralą zadłużenia publicznego wynika także z faktu, że w 2013 r. wiarygodność budżetowa Wielkiej Brytanii spadła z Aaa do Aa1. Należy podkreślić, że kredytowa ocena klasyfikacyjna Aaa oznacza najwyższą punktację, jaką firmy ratingowe mogą wystawić określonemu państwu jako emitentowi papierów dłużnych. Aaa oznacza także niskie ryzyko kredytowe i wysokie prawdopodobieństwo spłaty zobowiązań. Spadek z Aaa do Aa1 zdegradował rząd brytyjski jako emitenta papierów wartościowych z grupy „Prime” do grupy „High grade”. Nie oznacza to, co prawda, że dług, odsetki i świadczenia dodatkowe z tytułu emisji inwestycyjnych papierów wartościowych nie będą regulowane w terminie, ale dla wierzycieli ten spadek jest sygnałem, że Wielka Brytania bardzo wolno traci na wiarygodności kredytowej.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy