Najnowsza interwencja Uważam Rze

Butik

Hity z CES 2016

Krzysztof Jóźwiak

Consumer Electronics Show (CES) to największe na świecie targi innowacji i nowych technologii. Zawsze imponują olbrzymią ilością premier. Oto kilka najciekawszych produktów pokazanych w tym roku w Las Vegas

Parrot Disco

Tegoroczne CES było istnym królestwem dronów. Wśród nich zdecydowanie wyróżniał się Parrot Disco. Nie jest on, jak większość tego typu maszyn, wielowirnikowcem. Jego konstrukcja oparta jest na układzie latającego skrzydła i przypomina samoloty typu stealth. Napędza go ośmiocalowe śmigło umieszczone z tyłu. Taka konstrukcja i napęd nie pozwalają mu zawisnąć w powietrzu, ale jeśli chodzi o zasięg i szybkość, Parrot Disco jest bezkonkurencyjny – potrafi lecieć z prędkością 80 km/h i utrzymywać się w powietrzu aż 45 minut. Start odbywa się w niezwykle prosty sposób. Wystarczy wyrzucić dron w powietrze, niczym samolot z papieru, a wtedy włącza się autopilot, który błyskawicznie stabilizuje tor lotu. Dzięki wbudowanemu modułowi GPS dron może samodzielnie powrócić do miejsca startu. Z przodu zamontowano kamerę o rozdzielczości 14 mln pikseli.

HTC Vive Pre

HTC ostatnio ma problemy ze sprzedażą swoich nowych smartfonów, dlatego szuka nowych rynkowych nisz. Potencjał dostrzegł m.in. w wirtualnej rzeczywistości. Na CES tajwańska firma pokazała nową wersję gogli VR, które powstały w kooperacji ze znanym producentem gier wideo Valve. Dzięki temu jest to pierwszy sprzęt VR kompatybilny ze SteamVR, a co za tym idzie, także ze Steam, jedną z największych platform internetowych oferujących gry i programy komputerowe. Nowe gogle są bardziej kompaktowe od wersji bazowej, a nowy pasek mocujący zapewnia większą stabilność i równomierne rozmieszczenie ciężaru urządzenia. Poprawiono także ergonomię kontrolerów, które dużo lepiej reagują na dotyk. Rozdzielczość Vive Pre to 2160×1200, akumulatory pozwalają na cztery godziny zabawy. Najciekawszą funkcją jest możliwość przeniesienia elementów świata rzeczywistego do świata wirtualnego. Urządzenie wykorzystuje w tym celu zamontowaną z przodu kamerę. Premiera handlowa zapowiadana jest na kwiecień.

Asus ROG GX700

Tego typu rozwiązanie zastosowano w laptopie po raz pierwszy. Dzięki specjalnemu systemowi chłodzenia cieczą (ROG Hydro Overclocking System) notebook jest w stanie w pełni wykorzystać olbrzymią moc ukrytych w jego wnętrzu podzespołów. Pompa pozwala na cyrkulację płynu chłodzącego wokół elementów generujących ciepło. Po schłodzeniu laptopa płyn ponownie kieruje się do modułu chłodzenia, w którym za pomocą dwóch radiatorów wytrąca się ciepło, po czym ciecz znowu wędruje do wewnętrznej części urządzenia. W ten sposób użytkownik może zwiększyć wydajność procesora aż o 48 proc. i podnieść częstotliwość taktowania każdego rdzenia z 3,2 GHz do 4 GHz. Można także podkręcić pamięć RAM DDR4 (z 2133 MHz do 2800 MHz). Sercem urządzenia jest najnowszy procesor Intel Skylake szóstej generacji, wsparty przez szybką kartę graficzną Nvidia GeForce GTX980 z 8GB VRAM. Wyświetlacz pracuje w rozdzielczości 4K.

Intel Compute Stick

Miniaturyzacja znowu w modzie. Po sukcesie, jaki odniósł zaprezentowany w zeszłym roku Compute Stick, Intel pokazał na CES nową wersję urządzenia. To niewielki komputer przypominający kształtem i wielkością klasyczny pendrive, wyposażony w złącze HDMI, za pomocą którego możemy się połączyć się z innymi urządzeniami posiadającymi ten sam port (np. telewizorem czy monitorem) i w kilka sekund uzyskać dostęp do swojego komputera. Nowy Compute Stick bazuje na szóstej generacji procesorów Intel Core M lub na najnowszych czterordzeniowych procesorach Intel Atom. Model z procesorem Atom x5 został wyposażony w 2 GB pamięci RAM i 32 GB pamięci wbudowanej, natomiast wersja z układem Core M oferuje 4 GB pamięci RAM i 64 GB pamięci wbudowanej eMMC. Urządzenie łączy się z klawiaturą, myszką i innymi akcesoriami za pomocą Bluetooth lub portu USB, ponadto obsługuje łączność Wi-Fi. Opcjonalnie można się zdecydować na wersję z preinstalowanym systemem Windows 10. Intel Compute Stick w obu wersjach trafi na rynek w pierwszym kwartale 2016 r.

Huawei Mate 8

W tym roku na CES zabrakło spektakularnych premier smartfonów. Większość producentów wstrzymuje się z nimi do barcelońskiego Mobile World Congress, który odbędzie się pod koniec lutego. Wyjątek zrobiło Huawei, które pokazało smartfon Huawei Mate 8. To pierwszy model na rynku wyposażony w autorski układ Kirin 950, czyli ośmiordzeniowy procesor, który ponoć śmiało może konkurować z procesorami Apple, Samsunga czy Qualcomma. Pozostałe podzespoły Huawei Mate 8 także wyglądają imponująco – 6-calowy wyświetlacz o rozdzielczości Full HD, 3 GB pamięci RAM (opcjonalnie 4 GB), 32 lub 64 GB na dane i aparat główny pozwalający robić zdjęcia o rozdzielczości 16 megapikseli. Całość zasila bateria o pojemności 4000 mAh. Za bezpieczeństwo przechowywanych danych odpowiada m.in. czytnik linii papilarnych; smartfon zabezpiecza również dane z karty microSD, uniemożliwiając ich odczyt bez podania hasła. Dzięki temu w razie kradzieży lub zgubienia telefonu zawartość karty nie może zostać odczytana.

Volkswagen BUDD-e

Z roku na rok na CES możemy zobaczyć coraz więcej nowości motoryzacyjnych. Koncerny samochodowe chwalą się w Las Vegas innowacyjnymi technologiami, które zamierzają zastosować w w swoich autach, przywożą też gotowe prototypy aut przyszłości. Tak zrobił m.in. Volkswagen, który pokazał studyjny pojazd o nazwie BUDD-e. Zbudowano go na nowej platformie MEB (Modular Electric Toolkit), powstałej z myślą o pojazdach elektrycznych i hybrydowych. Jego akumulatory o pojemności 94 kWh ładują się w 30 minut (do 80 proc). Ponieważ umieszczono je w podłodze, wnętrze pojazdu można było urządzić w zupełnie nowy sposób, bez jakichkolwiek ograniczeń, np. wstawiając 34-calowy ekran. BUDD-e będzie miał także możliwość autonomicznej jazdy oraz stałe połączenie z internetem. Dzięki nowemu elektrycznemu zespołowi napędowemu może przejechać do 533 km. Moc systemowa tego pojazdu wyposażonego w napęd na cztery koła wynosi 317 KM.

Samsung Family Hub

Również sprzęt AGD staje się coraz bardziej smart. Family Hub to nowa seria inteligentnych lodówek Samsunga, która ma zrewolucjonizować sposób przechowywania produktów spożywczych. Lodówka zwraca uwagę przede wszystkim gigantycznym ekranem – 21,5 cala. Wyświetlane są na nim komunikaty dotyczące m.in. terminów przydatności do spożycia przechowywanych produktów, brakujących składników, a także zaplanowanych wydarzeń. Zamiast przyklejać karteczki z informacjami, będziemy mogli je po prostu wyświetlić na ekranie. W ten sam sposób odbierzemy także wiadomości wysłane ze smartfona. Dodatkowo trzy aparaty fotograficzne rejestrują obraz wnętrza urządzenia przy każdym zamknięciu drzwi. Użytkownik może w każdej chwili wyświetlić go na swoim smartfonie, aby sprawdzić, co ma w lodówce. Nawet będąc w sklepie, można użyć aplikacji Samsung Smart Home, aby połączyć się z lodówką, obejrzeć zawartość półek i dokupić brakujące produkty. Urządzenie może także samo zrobić zakupy przez internet i zapłacić za nie kartą kredytową.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?