Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Kody realnej polityki

Eryk Mistewicz

W ciągu ostatnich 20 lat politycy nauczyli się omijać dziennikarzy, politologów, „pośredników informacji” i nawiązywać bezpośredni kontakt z wyborcami

Mija blisko 20 lat od pierwszej kampanii we Francji, w której z absolwentami mojej uczelni, dziś strategami wielkich francuskich partii, pracowałem w Nord-Pas-de-Calais. Kampania 1991/1992, podobnie jak kampania obecna (2012 r.), także była kampanią kantonalną. Polityka i komunikacja polityczna przez dwie dekady zmieniły się jednak nie do poznania.

Różnicą jest już miejsce profesjonalistów masowej komunikacji. Niegdyś marketingowcy byli dopraszani w ostatniej fazie, z misją „opakowania idei” (zorganizowania konferencji, opublikowania wywiadu z liderem, „nakręcenia” jakiegoś spotu, „pospinowania” dziennikarzy). Dziś od początku tworzą nowy produkt polityczny lub dokonują rebrandingu (znajdują i opowiadają od początku historię) partii, która przestaje przyciągać wyborców, przyśniedziałej. Analizy potencjału wizerunkowego wypierają ułomne reguły wewnątrzpartyjnych demokracji. Profesjonaliści decydują o kształcie partyjnej czołówki – wskazują, kto dobrze jest odbierany, a kto powinien jeszcze popracować nad swoim emploi. Analizują nisze wyborcze i ewaluacje przepływu elektoratu. Nie tylko tworzą przekaz główny partii, ale wręcz jej genotyp ideowy, główne założenia programowe. To oni, a nie politycy, określają, w jakiej odległości partia, jeśli ma wygrać wybory, powinna trzymać się od Kościoła, a w jakiej od środowisk wolnościowych. I które z „wolności” są najciekawsze i dotąd niezagospodarowane.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?