Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Z powrotem w korowodzie

Wojciech Lada

Rockowe spojrzenie na Grechutę nie wypada źle. Ale uświadamia też, że jego klasa jest dla muzyków nieosiągalna

Koncert promujący tę płytę w warszawskim teatrze Roma obnażył przykry fakt, że z twórczością Grechuty nie można zmierzyć się bezkarnie. Plateau to niby sprawny zespół poprockowy. Mimo że dodatkowo wzmocniony został obecnością takich postaci jak Marek Jackowski, Martyna Jakubowicz, Sonia Bohosiewicz czy Titus z Acid Drinkers, to jednak poniósł klęskę. Grechuta w ich wydaniu sprawdził się jedynie wówczas, gdy klimat oryginału przywracał Jackowski, albo odwrotnie, gdy na waitsowsko-metalową modłę pastwił się nad nim Titus.

Płyta wypada zdecydowanie lepiej, w czym zapewne głównie zasługa produkującego ją Wojciecha Waglewskiego. Rzecz brzmi mocno, rockowo, a nienachalnie wplecione elektroniczne akcenty zgrabnie nawiązują do psychodelicznego momentami klimatu nagrań Anawa. Co ciekawe, największym rozczarowaniem okazują się tu samograje, takie jak „Dni, których nie znamy” czy „Będziesz moją Panią”. Bodaj jedyne utwory Grechuty, które same w sobie mają mocną, rockową motorykę, aż prosiły się o podkręcenie atmosfery, tymczasem mimo ostrych akordów i dosadnego rytmu wydają się stać w miejscu, zupełnie tracąc impet pierwowzorów.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej