Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Ryzyko składania hołdu

Adam Ciesielski

Nawet wielcy wokaliści boją się konfrontacji z utworami Raya Charlesa. Ta płyta potwierdza, że mają rację

Ray Charles występował w Warszawie trzykrotnie. Żaden z przyjazdów nie przypadł na szczytową formę artysty. Jednak każdy pozostawił kolosalne wrażenie. Wystarczały niepowtarzalny głos niewidomego geniusza soulu, r&b, jazzu i country oraz klimat, jaki stwarzał.

Świat wciąż o tym zjawisku pamięta, ale nawet wielcy wokaliści obawiają się konfrontacji z jego repertuarem i osobowością.

Wyjątkową odwagą wykazali się zatem Willie Nelson, Wynton Marsalis (na zdjęciu) i Norah Jones, sięgając po 12 przebojów zmarłego w 2004 r. Charlesa. Pragnęli oddać mu hołd, jednak rezultat tylko w nielicznych momentach okazał się zgodny z intencją.

Najbliższy celu był Willie Nelson, który choć dysponuje tak odmiennym od Raya głosem o nosowym odcieniu, umiał – m.in. w „Unchain My Heart” i „Busted” – wyczarować pełne emocjonalnego napięcia nastroje. Ta sztuka ani razu nie udaje się Norah Jones, wykonawczyni, która kiedyś wydawała się być nader obiecującym talentem, ale szybko ugrzęzła w beznamiętnej poprawności. I tu zwyczajnie nudzi, nawet w takim samograju jak „Here We Go Again”. Do tego oboje wokalistów nieswojo czuje się w wymyślnych aranżacjach Wyntona Marsalisa, które często do niepoznania zmieniają charakter słynnych hitów Charlesa.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe