Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Do i od redakcji

Pamiętać o Smoleńsku

Witam. Mam 18 lat i chodzę do IV LO im. H. Sienkiewicza w Częstochowie. Chciałbym poruszyć temat rocznicy tragedii, jaka wydarzyła się w Smoleńsku. Jestem rozczarowany tym, że w mojej szkole w żaden sposób nie uczczono pamięci tragicznie zmarłych rok temu. Pani dyrektor na moje pytanie w tej sprawie odpowiedziała: „Z takiej okazji nie robi się akademii”. Po czym dodała: „W czwartek jest akademia z okazji Dnia Ziemi”. Zirytowały mnie takie słowa. Nie wiem, czym jest spowodowana taka postawa. Tym bardziej że rok temu zmarli w Smoleńsku również ludzie związani z Częstochową i IV LO. Rok temu były łzy, zaduma. Przedwczoraj nie było nic. Dziękuję Wam za obszerne artykuły na ten temat. Dzięki Wam nie zapomnimy o tej tragedii, tak jak zapomniała o tym moja szkoła...

Kamil Badora

To, że o pamięć o smoleńskiej tragedii musimy aż tak walczyć, rzeczywiście zaskakuje. Ale może pani dyrektor wie, co robi? Gorzko-ironicznie można powiedzieć, że zrozumiała lekcję, jakiej „Gazeta Wyborcza” udzieliła innej dyrektor szkoły, która zorganizowała w szkole wystawę poświęconą tragedii. Dziennikarze największej gazety nie zostawili na niej suchej nitki. To wszystko nie zwalnia nas jednak od obowiązku pamięci.

Zabawa polskością

Panie Januszu Rolicki,

Chciałbym się odnieść do pana notki „O co ten hałas” w 10. numerze „Uważam Rze”. Otóż hałasu nie było, dopóki PO i PSL nie ugrzęzły w koalicję z RAŚ. Zakładam, iż zna pan cele RAŚ. Czy nie sądzi pan, że państwo polskie jest zbyt słabe i bez groźby realizacji takich pomysłów ? Unika pan sformułowania swojej opinii na ten temat, twierdząc w zamian, iż jest to ruch nieznaczący. Historia zna zaiste przykłady ustępstw wobec ewidentnie groźnych ruchów społecznych, w ich wstępnej fazie zupełnie nieznaczących.

Krzysztof Makowski

„Uważam Rze” to tytuł pluralistyczny. Jednak większość autorów podziela Pana opinię, że RAŚ to niebezpieczny eksperyment i niebezpieczna zabawa polskością.

Strzał w akademików

Nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym wprowadza zmiany, które uderzają w środowisko akademickie. Chodzi  o zapis, który zabrania pracownikom polskich uczelni na podejmowanie zatrudnienia na innej uczelni bez zgody rektora placówki macierzystej. Nie jestem prawnikiem, ale jako obywatel znam konstytucję i powołam się na art. 32. pkt 2: ,,Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”. Wydaje mi się, że uzależnienie dodatkowego zatrudnienia od woli rektora jest naruszeniem powyższego zapisu. Proszę redakcję o przyjrzenie się tej sprawie. Może panowie Karnowscy zdecydowaliby się na przeprowadzenie wywiadu z panią minister Kudrycką?

Pozdrawiam. Jarosław Biruk

Sugestię wywiadu przyjmujemy. Z panią minister spróbujemy się umówić.

Po co te wszystkie akcje?

Jestem mamą trzyletniej cudownej córci. Jeszcze przed zajściem w ciążę postanowiliśmy z mężem, że do trzeciego roku życia dziecko będzie ze mną. Większość fachowców sugeruje, że najlepsze dla małych dzieci jest pozostawanie do wieku przedszkolnego z rodzicem. Kosztowało nas to przez te trzy lata sporo wyrzeczeń, ale czekaliśmy na moment, kiedy mała osiągnie wiek przedszkolny i wreszcie nasze finanse wrócą do równowagi. Złożyliśmy w przepisowym terminie wniosek do państwowego przedszkola. Zgodnie ze stanem faktycznym, wyznałam w nim, że tylko mąż pracuje. Przy składaniu wniosku papierowego mąż usłyszał od dyrektor przedszkola (nr 216 w Warszawie), że nasze szanse są praktycznie zerowe, „gdyż pierwszeństwo mają dzieci, których obydwoje rodzice pracują, lub samotnych matek”. Dzisiaj okazało się, że istotnie, córka nie dostała się do przedszkola. W tym momencie zastanawiam się, po co te wszystkie akcje w mediach, kampania na rzecz powrotu matek do pracy – skoro z góry zostaliśmy skreśleni tylko dlatego, że sama chciałam zająć się wychowaniem dziecka?

Pozdrawiam serdecznie. Dominika Raczyńska

Pytanie zasadne – no właśnie, po co te wszystkie akcje? I czy naprawdę naszego państwa nie stać na wystarczającą liczbę miejsc w przedszkolach, czy to tylko wynik lenistwa? A zasady naboru do przedszkoli są koślawe, o czym wielu czytelników donosi w listach. Zajmiemy się sprawą!

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy