Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Ambicja zrobienia czegoś zniknęła z pola polityki

Czesław Bielecki

III RP połączyła „mieć” z „być”. I dramatycznie oddzieliła polityków od funkcji homo faber – człowieka twórczej pracy

Młodzieńcze spory często ogniskują się na dylemacie „mieć” czy „być”. Pedagodzy i psycholodzy społeczni podnoszą zagadnienie samorealizacji jako przeciwstawienie „wyścigowi szczurów”. Albo człowiek się oddaje rzeczom wielkim i wzniosłym, albo duchowo karleje, zniżając się do poziomu prozy życia. Jeśli się zgodzimy z tym, że jesteśmy stawiani przed takimi dylematami, i spojrzymy z lotu ptaka na politykę III RP, to zobaczymy, że połączyła ona „mieć” z „być”. Ale dramatycznie oddzieliła polityków od funkcji homo faber – człowieka twórczej pracy.



W polityce polskiej słowo „zrobić” – w znaczeniu zrealizować obietnice wyborcze, stworzyć fakty, odcisnąć się, nie tylko medialnie, na rzeczywistości, uporządkować kawałek świata – nie istnieje. Do polityki garną się gaduły, głównie w rodzimym języku. W obcych już nie są tak wymowni. Ludzie spragnieni bardziej gry niż pracy. Politycy nasi uważają się często za zawodowców tylko dlatego, że niczego innego nie umieją robić. Albo już dawno zapomnieli, czym jest praca. Czują się jak aktorzy na politycznej scenie. Nie wiedzą, że zawodowy aktor nawet tyje i chudnie do roli, nie mówiąc już o tym, że panuje nad językiem. Nie każdy może być De Niro.

Niestety, nasze gimnazja i licea nadal nie uczą, że najważniejsze to być właściwym człowiekiem we właściwym czasie i na właściwym miejscu, aby zrobić to, za co się odpowiada. Opanowanie tego prostego zadania homo faber właściwie kończy misję edukacji. Jeśli ktoś tę rzecz sobie przyswoił w znaczeniu i abstrakcyjnym, i konkretnym – że jest istotą myślącą, aby coś zrobić, a nie tylko być i mieć – może iść w świat dorosłych. Będzie żył i da innym żyć. Właśnie ambicja zrobienia czegoś, co sobie i innym się obiecuje, honor i siła tego zobowiązania, to wszystko zniknęło z pola politycznego.

Od lat dzielę ludzi grubą pionową kreską na dwie grupy. Niezależnie od tego, czy są premierami, ministrami, profesorami, stomatologami czy rzemieślnikami, tworzą oni te same grupy, co kopacze rowów. Ci ostatni stanowią doskonałe wyjaśnienie owego podziału. Przy wbijaniu kolejnych drewnianych palików w ziemię wyjaśnia się im kształt otworu, który mają wykopać. Gdy po słowach: „I przy drugim paliku skręca pan pod kątem prostym i kopie pan aż do trzeciego”, ktoś przerywa, mówiąc: „To ja dokopię do drugiego i pana zawołam”, oznacza to, iż należy do pierwszej grupy. Kiedy natomiast spokojnie się przygląda zarysowi przyszłych fundamentów i, słuchając instrukcji, rozumie, co ma zrobić, należy do grupy drugiej.

Nie musisz, czytelniku, pytać, kto rządzi i chce rządzić Polską. To widać jak na dłoni. Związek między projektami politycznymi a faktami jest luźny. O projektach wiele słyszymy, czytamy. Ich treść może uwodzić. Ale na tym ich przełożenie na rzeczywistość się kończy. Od konkretów są bowiem jacyś zwykli ludzie, których twarzy nie znamy, a którzy tworzą fakty poza sferą polityki. Fakty, a nie interpretacje.

Margaret Thatcher podzieliła niegdyś polityków na wizjonerów – visionaries, gaduły bądź opowiadaczy – talkers i doers. Nieprzypadkowo mam kłopot z przetłumaczeniem ostatniego słowa. Doers nie są ani ludźmi czynu ani działaczami. Po prostu ci, którzy umieją coś zrobić,  są skuteczni nie tylko w „być” i „mieć”. W Polsce uciekają oni od polityki.

Kiedyś solidarnie uczestniczyliśmy w największym zwycięstwie w polskiej historii. Tego zwycięstwa nigdy byśmy nie osiągnęli, gdyby interesowało nas takie uprawianie polityki, z jakim mamy do czynienia dzisiaj. Na szczęście wolni w wolnym kraju w znakomitej większości nadal „robimy swoje”. Bez oglądania się na opowiadaczy pozbawionych realnych wizji.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez