Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Przegląd tygodnia Mazurka & Zalewskiego

Robert Mazurek , Igor Zalewski

W Brukseli w ramach walki o wolne słowo i wolne podpisy pojawił się też polityk całkiem świeżej daty, czyli niejaki Agent Tomek, który ponoć ma kandydować z list PiS. Tomkowi serdecznie współczujemy, ale Sejm na tym wiele zyska. Wróbel Marzena i Beata Kempa już nowe kiecki szykują.

Wróćmy jeszcze do Kamińskiego. Strasznie lubimy te jego występy w TVN 24 i te, jakże szczere, napady zawstydzenia PiS oraz silny stan wzmożenia moralnego, w którym Misiek utrzymuje się przez cały program. Zawodowiec.

Polska Lewica bez lidera! Nie, spokojnie, z Grzegorzem Napieralskim wszystko świetnie, chodzi nam o partyjkę Polska Lewica, którą założył Leszek Miller, jak go z SLD wypędzono. Po latach, gdy Miller się z SLD pojednał, jego nowej partii nie rozwiązano. No i teraz okazało się, że jej szef, były mazowiecki baron SLD, został okaleczony. Prokuratura zabrała mu aż dziewięć liter z nazwiska i każe nazywać go Jacek Z. W tej sytuacji partia powinna nazywać się Polska L.

Kończąc wątek brukselski, chcemy zauważyć, że rozeszła się po kościach sprawa diet drogich europosłów za posiedzenia komisji polskiego Sejmu. Jacek Kurski (PiS) obiecał pozwać TVN i na obietnicach się skończyło, ale rekord świata w odwracaniu kota ogonem należy jednak do Pawełka Kowala (PJN). Pytany przez dziennikarza, czemu połaszczył się na te 300 euro, oburzył się i zażądał, by już go o to więcej nie pytać, bo to żenujące. Trudno się nie zgodzić. Żenada.

Inny dietetyk z PJN, Marek Migalski, rozpaczliwie próbuje zwrócić na siebie uwagę mediów. Tym razem zainaugurował Ruch 11 Kwietnia. Jak to skwitował nasz przyjaciel, adekwatniejszy dla niego byłby Ruch 304 Euro.

Jest skandal. Podobno straż miejska napadła na posłanki PiS, które chciały w rocznicę katastrofy złożyć kwiaty pod Pałacem Prezydenckim. W zasadzie siepacze Bufetowej nawet specjalnie nie zaprzeczają, ale tłumaczą się, że to nie ich wina, że to te baby się pchały. Swoją drogą trochę współczujemy strażnikom, bo wolelibyśmy z taką posłanką Kloc czy Szczypińską utrzymywać co najwyżej kontakt wzrokowy.

Ale i miejski strażnik poczuł się dotknięty. Grubym słowem miał go dotknąć pod Pałacem Prezydenckim Joachim Brudziński. Poseł PiS miał mu rzucić „spierdalaj”. Co ciekawe, straż miejska przypomniała sobie o tym już po skardze posłanek PiS, ale nie to decyduje o tym, że w tej sprawie nie wierzymy strażnikowi. Otóż poseł Prawa i Sprawiedliwości użyłby formuły kanonicznej. Więc spieprzaj, dziadu.

1 2
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej