Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

OFE – Obywatelskie Forum Elektorów

Piotr Gabryel

Ostateczny koniec świata OFE wydaje się pewny, ale los oszukanych Polaków nie interesuje żadnej partii

Do całkowitego demontażu tego, stanowiącego do niedawna dumę całej Polski, systemu emerytalnego doprowadzi po wyborach zwycięska partia Donalda Tuska – w ramach II etapu reformy otwartych funduszy. Albo zwycięska partia Jarosława Kaczyńskiego – w ramach akcji oddawania obywatelom ich spraw w ich własne ręce, co w tym wypadku oznaczać będzie stworzenie szansy dokonywania wyboru między OFE a ZUS. Czyli – de facto – likwidację OFE.

Tak czy owak system ten, a więc także nadzieje wiązane z amortyzowaniem w przyszłości przez otwarte fundusze gwałtownego spadku wysokości emerytur (spodziewane 20 – 30 proc. stopy zastąpienia zamiast dzisiejszych około 70 proc.) powoli odchodzą do historii.

I coraz więcej ludzi, którzy lada chwila padną ofiarą tego skoku stulecia (na ich przyszłe świadczenia), zaczyna zdawać sobie sprawę z sytuacji, w jakiej znajdą się za 20 – 30 lat. Wielu z nich już zastanawia się, jak przeciwdziałać czyhającym na nich zagrożeniom.

Ci oszukiwani członkowie OFE to nie tylko potencjalni klienci banków i firm ubezpieczeniowych, oferujących różnego typu polisy, które mogą zabezpieczyć przed nędzą na starość.

Ci oszukiwani członkowie OFE to także potencjalni wyborcy. Jak się wydaje, wystarczy się po prostu schylić po głosy tych ludzi, by je pozyskać, i wprost trudno uwierzyć, że nikt tego do tej pory nie uczynił.

Innymi słowy: aż dziw bierze, że do dziś nie znalazło się w Polsce ani jedno liczące się ugrupowanie polityczne, które zaoferowałoby tej grupie interesu swoje usługi. Jeśli już nie można liczyć na skłonność do brania się przez polityków za bary z ważnymi społecznie, ale niezwykle trudnymi wyzwaniami (a takim – w istocie – jest walka z deficytem sektora finansów publicznych w inny niż likwidacja OFE sposób), to w każdym razie do niedawna wydawało się, że można liczyć na ich umiejętność liczenia. Liczenia głosów potencjalnych wyborców. A członków OFE – co właśnie oznacza także: potencjalnych wyborców – jest 15 (słownie: piętnaście) milionów! To więcej niż emerytów (nawet jeśli liczyć ich razem z rencistami, co daje w sumie 7,5 mln), znacznie więcej niż rolników (2,7 mln gospodarstw) i dużo więcej niż studentów (niecałe 2 mln).

Zdumiewa też, że widząc oczywistą niechęć do reprezentowania politycznych interesów tak licznej armii wyborców przez istniejące partie, nikt nie wpadł na pomysł założenia nowej, choćby korzystając z dobrze wypromowanego akronimu: OFE – Obywatelskie Forum Elektorów.

I nie sądzę, by otwarte fundusze emerytalne miały cokolwiek przeciw używaniu tego skrótu w tym celu.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy