Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Nick Laham/Getty Images/AFP

Powrót do dzikości

Nawet jeśli „The Mix-Up” był niezłą płytą, miniona dekada była dla Beastie Boys słaba. Ta zaczyna się błyskotliwie

Wojciech Lada

Są na scenie od ponad 30 lat, sami powoli zbliżają się do pięćdziesiątki, a jednak wciąż potrafią nagrywać rzeczy kipiące młodzieńczą witalnością. „Hot Sauce Committee, Pt. 2” to w zasadzie powrót do czasów „Hello Nasty” – dynamicznych kawałków, w których dziki, imprezowy klimat walczy o lepsze z wysmakowaną i błyskotliwą produkcją. Różnica jest taka, że jeśli na bestsellerze z 1998 r. pobrzmiewały jeszcze specyficzne punkowe wtręty, tak tutaj można odnaleźć je co najwyżej w zadziornych i kpiarskich nawijkach, ale raczej nie w samej muzyce. .



Ta buzuje po prostu radosnym, eklektycznym żywiołem, w którym funkowa motoryka skręca czasem w stronę dubu, ale tylko po to, by za chwilę rozlać się ponownie w dźwiękowym szaleństwie, w zasadzie pozbawionym wyraźnego gatunkowego kręgosłupa.

Singlowe „Make Some Noise”, „Don’t Play No Game That I Can’t Win” nagrane z Santogold czy ironiczne „Too Many Rappers”, w którym udziela się NAS... wszystko to potwierdza, że Beastie Boys są w świetnej formie. Nawet jeśli nie potrafią już zaskakiwać niczym nowym, w swoim stylu są nie do przebicia. Tym bardziej że potrafią być też ironiczni wobec siebie samych – teledysk do „Make Some Noise” jest sequelem wideoklipu do jednego z ich pierwszych hitów „Fight For Your Right”. Rozbrajająco inteligentne i przewrotne granie.     

Beastie Boys
„Hot Sauce Committee, Pt. 2”
EMI

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE