Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

FOT. ROMAN BOSIACKI/FOTORZEPA

Masochistyczni celebryci

Przemysław Dziubłowski

Drodzy państwo, proszę, nie czytajcie brukowców.  Wystarczy, że – ciężko harując nad tą rubryką – robię to ja. Tych kilka włosów na głowie staje dęba, gdy przeleci się wymysły redaktorów, którzy cały świat wysysają z palca

Życiowa rola Garlickiego. Cham! – krzyczy „Fakt”. Na pierwszej stronie pokazuje zdjęcie aktora i muzyka (współtwórcy Projektu Warszawiak), na którym ten niby spuszcza spodnie i niby świeci czterema literami. Podpis pod zdjęciem: „Zamiast normalnie pozować do zdjęć, Garlicki zdjął spodnie. Wyjątkowa manifestacja chamstwa”. Wysoką kulturę za to wyciskają na co dzień redaktorzy tego brukowca, publikując takie (i inne równie wymowne) zdjęcia, okraszone niewybrednymi komentarzami.



Jeśli ktoś chce się przekonać, że nerwy mogą puścić, kiedy znajdzie się człowiek pod ostrzałem obiektywów, niech uda się do warszawskiej galerii Leto i stanie przed instalacją „Paparazzi” Wojciecha Pusia. Obrywając co kilka sekund błyskiem flesza po oczach, można podejrzewać, że w każdym celebrycie, który do osobników parających się taką fotografią tylko szczerzy zęby, czai się masochista.

Po co celebryci więc tak się poświęcają? Odpowiedź niesie bratni „Super Express”, tłumacząc mądrze słowami eksperta: „wartość celebryty na rynku wyznacza ilość obecności w mediach”. Strach, że ktoś mógłby pomyśleć, iż wyznacza ją talent albo wiedza, albo chociaż charyzma.

Poważnym skokiem ciśnienia możemy okupić wciskaną nam przez PR-owców wiarę w bezprzykładne sukcesy Tatiany Okupnik. Po USA na kolana przed nią pada co chwila Anglia. Jedno tylko pytanie – czy Anglia o tym wie? Z pewnością pamięta o Basi Trzetrzelewskiej, która w połowie lat 80. XX w., startując z Londynu, odniosła sukces, sprzedając kilka milionów płyt. Wyniki sprzedaży płyty Tatiany są szczęśliwie trzymane w tajemnicy.

Na razie tylko w kraju, ale za to same sukcesy odnosi Kuba Wojewódzki. Showman, juror, aktor Żebrowskiego, muzyk Klatu, zostanie reżyserem. Wraz z Krzysztofem Materną stworzy widowisko„Tu Warszawa”, otwierające polską prezydencję w UE. Wojewódzkiemu marzy się koncert bez granic. Biorąc pod uwagę CV reżysera, może się to  udać.

I  na koniec notka poważna i ważna. Przyjaciele żegnają „Stopę” Piotra Żyżelewicza, perkusistę, który zostawił po sobie blisko 50 albumów (Voo Voo, Armia, Brygada Kryzys, Moskwa i Izrael). Warto przyjechać 16 czerwca do warszawskiej Stodoły, by z Waglewskimi, Malejonkiem, Brylewskim, Nowakiem uczcić pamięć „Stopy”. Dochód z koncertu zostanie przekazany rodzinie zmarłego muzyka. I jak tu nie wierzyć, że „wszyscy muzycy to wojownicy”.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE