Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Do i od redakcji

Polska prawdziwa

Polska prawdziwa

Ja i moja rodzina jesteśmy wiernymi czytelnikami Waszego tygodnika i bardzo wysoko oceniamy jego poziom oraz niezależność. W ostatnim numerze zamieścili Państwo artykuł pana Marka Kozubala „Miał amok w oczach”. Moja rodzina otarła się o te dramatyczne wydarzenia w sposób bardzo traumatyczny, jestem bowiem matką wspomnianej w artykule praktykantki. Dziękujemy Bogu, że nasze dziecko przeżyło, ale chciałabym również dodać do relacji kilka faktów. Są to niestety fakty pokazujące bezradność nas, obywateli, w tak dramatycznych sytuacjach i całkowitą obojętność oraz indolencję służb, które powinny nas chronić i służyć nam pomocą. Praktykantka leżąca na podłodze, dyskretnie wzywająca pomocy, zadzwoniła do kolegi i do ojca. Kolega zadzwonił pod 997 i usłyszał: „Celestynów? To nie nasz rejon, to chyba Otwock. Proszę tam zadzwonić”. Ojciec, gdy usłyszał, że jest strzelanina, zadzwonił na pogotowie ratunkowe z wezwaniem, że są ranni, i usłyszał: „Niech córka sama zadzwoni”. Kolejny telefon wykonał na komisariat w Wiązownie, gdzie mieszkamy, i tam dopiero nastąpiła reakcja skutkująca uruchomieniem służb ratunkowych i policji. Osobnym rozdziałem jest zachowanie policjantów w komendzie w Otwocku. Przez kilka godzin nie udało się uzyskać informacji, co się stało z naszą córką, gdzie jest i w jakim stanie. Policja nie pozwalała na kontakt i nie udzielała żadnych informacji. Wszyscy, którzy oglądają policyjne seriale, filmy kryminalne czy relacje z innych krajów, niech nie myślą, że to w czymkolwiek przypomina naszą rzeczywistość. Nic bardziej błędnego. Nasze państwo w takiej sytuacji jest bezradne, a ofiary pozostawione samym sobie, a nawet traktowane wrogo.

Pozdrowienia dla całej redakcji. Hanna Wrzosek


Wstrząsające. Ma Pani rację. Tego dnia pomoc nadeszła późno, bo ofiary przemocy nie mogły skontaktować się ze służbami ratunkowymi. Być może gdyby nadeszła szybciej, ofiar byłoby mniej. Wydaje nam się, że wnioski z tej akcji powinni wyciągnąć głównie policjanci. I wszyscy, których zdaniem państwo działa świetnie. Tak świetnie, że nic nie trzeba robić, zmieniać, reformować.

Trzymajcie się!

Odkąd pojawiliście się na rynku, stałem się Waszym stałym czytelnikiem. Jakaż była moja radość, że mam w ręku pismo, które odpowiada moim przekonaniom i poglądom. Niestety od jakiegoś czasu, kiedy sięgam co poniedziałek po nowy numer, uważnie patrzę z niepokojem, czy już nie pojawili się „niezależni” redaktorzy „nowego właściciela”. Kiedy tylko zauważę jakąś zmianę, będzie to moja ostatnia przygoda z „Uważam Rze”. Niech pan Hajdarowicz ma to na uwadze. Podobnie jak ja postąpią tysiące stałych czytelników. Znów będziemy czekali (mam nadzieję, niezbyt długo), aż na łamach jednego tytułu pojawią się Karnowscy, Ziemkiewicz, Mazurek, Zalewski, Zaremba, Lisicki, Semka, Wildstein, Łysiak i inni. Zapotrzebowanie na tak ukierunkowany światopoglądowo tygodnik jest ogromne.

Pozdrawiam serdecznie w oczekiwaniu na kolejny numer Waszego czasopisma.

Paweł Polinceusz, Rzeszów


Panie Pawle, cóż, jeśli tylko tacy redaktorzy się pojawią, dla nas też to będzie ostatnia przygoda. Więc wcześniej zauważy pan, że nas nie ma i wszystko będzie jasne. Zawsze tak czyniliśmy w podobnych przypadkach, tak będzie i teraz. Serdecznie pozdrawiamy, dziękujemy za każdy list z dobrym słowem, a napływają ich tygodniowo setki!

Kto rządzi w TVP?

W tekście poświęconym Telewizji Polskiej „W TVP rządzi rząd” Marek Pyza przeprowadził ostrą krytykę telewizji, a szczególnie wiceszefa TVP1 Andrzeja Godlewskiego. Przy okazji zajął się także moją skromną osobą, sugerując, iż moje zaangażowanie w prowadzenie raz w tygodniu rozmowy w ramach programu „Gość Jedynki” ma swoją przyczynę. Otóż jestem szefową rady programowej fundacji Towarzystwo Demokratyczne Wschód, w której to radzie zasiada także Andrzej Godlewski. Dalej jest wspomniane, że w 2009 r. otrzymałam od Radosława Sikorskiego odznaczenie Bene Merito (dobrze zasłużony), no i że MSZ znajduje się wśród sponsorów ww. fundacji. Jednym słowem – klika. Drogi autorze, po pierwsze nie jestem, jak pan pisze, wieloletnim dziennikarzem telewizyjnym. W TVP Info mam od ponad czterech lat swój autorski program „Studio Wschód”, za który dostaję stosunkowo niewielkie honorarium. Etatu w telewizji nikt nigdy mi nie proponował. Byłam wieloletnim dziennikarzem BBC (16 lat), jestem wieloletnim felietonistą „Przewodnika Katolickiego” (10 lat) i tyle. Szefowanie radzie fundacji czy uczestniczenie w niej nie wiąże się z jakimikolwiek apanażami, to praca czysto społeczna. Andrzej Godlewski co najwyżej może mieć do mnie pretensje, że fundacja zabiera mu czas i siły.Od dwóch lat, czyli od momentu, gdy po Urszuli Doroszewskiej (obecnie ambasador RP w Gruzji, wcześniej w Kancelarii Prezydenta Kaczyńskiego) objęłam szefowanie radzie fundacji, nie dostaliśmy z MSZ ani grosza. Natomiast jeżeli chodzi o odznaczenie Bene Merito, dał mi je za wkład w politykę wschodnią nie Radosław Sikorski, lecz minister spraw zagranicznych RP. Tak samo jak na spotkania dotyczące polityki wschodniej do Lucienia, w tymże samym 2009 r., zapraszał mnie nie pan Lech Kaczyński, a prezydent RP. W czasie całej dziennikarskiej kariery nie zrobiłam nic, co pozwoliłoby oskarżyć mnie o polityczny koniunkturalizm.

Maria Przełomiec


Odpowiedź autora za tydzień.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy