Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Maciej Biedrzycki/FORUM

Wojewódzki teatr absurdu

Krzysztof Feusette

Kuba Wojewódzki uwielbia nazywać się wariatem albo błaznem. Ostatnio jednak przylgnęła do niego łatka pajaca i rasisty

W  rzeczywistości jest ofiarą własnej popularności, którą zawdzięcza chamskim odzywkom w popularnych programach rozrywkowych. To one dały mu autorski program, do którego może zapraszać gwiazdy znane i nieznane, by porozmawiać o kroju bielizny, pierwszym seksie i tematach, które krążą wokół d... Maryni. No, chyba że zaprosi Michnika albo Tuska. Wtedy spija każde słowo z ust gościa, by ogrzać się w blasku jego politycznej sławy – bije brawo jak foczka w cyrku i kończy słowami: „Widzicie, jakiego fajnego mogliście mieć prezydenta?”.

Ostatnio marzy mu się polityczna kariera w stylu zapomnianego na szczęście byłego wiceszefa PO o nazwisku Palikot. Wobec partii rządzącej pełni tę samą rolę co tamten. I dlatego dostał od niej życiową szansę wybicia się na niepodległość od roli pacynki na łapce widzów, którymi stale przecież pogardza. Minister kultury Bogdan Zdrojewski złożył mu propozycję współorganizowania z Krzysztofem Materną wielkiego koncertu inaugurującego polską prezydencję w Unii Europejskiej. Błazen dostał bilet do komnat królewskich. Czy za bardzo się cieszył, czy zabrakło zwyczajnej inteligencji, fakt pozostaje faktem, że szansę już zmarnował.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE