Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Motor wartości

Dorota Gawryluk

Prędzej czy później Europa zrozumie, że nie byłoby kryzysu finansowego bez kryzysu wartości

Nadchodzą ciężkie czasy dla krytyków rządu. Podczas polskiej prezydencji w UE powinni milczeć jak grób, bo inaczej zaszkodzą Polsce. Tak sugeruje premier i jego ministrowie. Przewodzenie unijnym strukturom ma być dla Polski, czyli dla rządu, czasem sukcesu, głównie w oczach sąsiadów. Stąd krytyka byłaby nie na miejscu. Można wnioskować, że ci, którzy tych sugestii nie pojmą i się do niech nie dostosują, zostaną nazwani szkodnikami i wichrzycielami.


Po raz kolejny dowiadujemy się więc, że w polityce najważniejszy jest dobry wizerunek.  Mamy więc sprawiać przed gośćmi wrażenie zadowolonych, sytych i kochających władzę. A potem, kiedy już odjadą, wszystko może wrócić do normalności. Pismaków jakoś da się powstrzymać przed wylewaniem żółci. Opozycja może też nieco przystopuje. Nie wiem, jak rząd zamierza sobie poradzić z twarzami Polaków. Te, jak wynika z ostatnich badań, nie są za bardzo „wyjściowe”. Jesteśmy najbardziej posępnym narodem w Europie. I uśmiechu Polakowi na czas prezydencji nie da się przykleić. Żeby było jasne, nie zamierzam tu, broń Boże, bagatelizować sprawy wizerunku Polski za granicą.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?