Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

MINISTER OBRONY NARODOWEJ BOGDAN KLICH. FOT. RADEK PASTERSKI/FOTORZEPA

Wiarygodny jak Bondaryk

Janusz Rolicki

Od lewego

Czy minister Klich będzie cywilną ofiarą katastrofy smoleńskiej? Mimo że nie miał na nią wpływu, od roku żyje w jej cieniu. Nieważne, że jest ojcem największej w dziejach reformy wojskowej – zlikwidował pobór do wojska i wprowadził zawodową armię. Obecnie zwiększa liczbę żołnierzy liniowych.


Jeśli chodzi natomiast o sam nieszczęsny lot do Smoleńska 10 kwietnia 2010 r., warto wiedzieć, że minister, z mocy prawa, był wyłączony z przygotowań i wpływu na jego kształt. Loty VIP-ów mające status HEAD, czyli prezydenta państwa, premiera, marszałków Sejmu i Senatu, były poza jego jurysdykcją. Określały to porozumienia z 2004 r. i instrukcja o lotach z 2009 r.

Zarzuca się ministrowi złe przygotowanie pilotów 36. pułku. Otóż za wyszkolenie odpowiedzialni są bezpośredni dowódcy pilotów, a nadzór nad nimi ma Dowództwo Wojsk Lotniczych. W zhierarchizowanej armii odpowiedzialności za wyszkolenie, w świetle przepisów, nie ponosi nawet Sztab Generalny. I wreszcie sprawa niskiej dyscypliny – jej brak miał być przyczyną katastrofy. Otóż minister był inicjatorem programu naprawczego dyscypliny w Siłach Zbrojnych i z inicjatywy MON Sejm uchwalił ustawę o dyscyplinie wojskowej. Wyrazem troski o przestrzeganie instrukcji i regulaminów było np. odznaczenie majora pilota Petruczuka w 2008 r. za to, że chroniąc bezpieczeństwa lecących samolotem prezydentów, odmówił lądowania na lotnisku w Tbilisi.

Choć minister w wywiadzie dla „Polska The Times” pisze, że z ufnością oczekuje na raport komisji Millera, nadchodzi dla niego czas prawdy. Mimo że trudno kwestionować jego zasługi, wszystko zależy od kalkulacji politycznych. A premier kieruje się rachunkiem zysków i strat. Na to, że minister odchodzi do rezerwy, wskazuje skierowanie go do wyborów senackich. Zły jest więc los ministra z PO, gdy nie ma on, wzorem ministra Grabarczyka, chociażby małej spółdzielni – wtedy mógłby być byle jaki... Ci, którzy działają w pojedynkę, są łatwi do zdmuchnięcia.


Od prawego

Jerzy Jachowicz

Doprawdy denerwujące są te ciągłe napaści mediów na Krzysztofa Bondaryka, obecnego szefa ABW. Wierzę, że premier Donald Tusk uzna za w pełni wiarygodne wyjaśnienie, jakie ma mu złożyć Krzysztof Bondaryk. Jego treść znamy już z oficjalnego oświadczenia, które wydał zaraz po oszkalowaniu go przez dziennikarzy. Wywęszyli oni, że Bondaryk mógł przyczynić się do wyrzucenia z prokuratury Andrzeja Piasecznego.

Prokurator ten badał różne dziwne sprawy, jakie działy się przed kilku laty w sieci komórkowej Era, a w której przed objęciem stanowiska szefa ABW Krzysztof Bondaryk pracował na ważnym dyrektorskim stanowisku. W toku badanych spraw prokurator znalazł przypadkiem podejrzaną transakcję. Od firmy współpracującej z Erą nabył trzyletni luksusowy samochód za połowę realnej wartości. Wbrew tym zarzutom ufam Bondarykowi, który twierdzi, że nie miał nic wspólnego z wyrzuceniem prokuratora Piasecznego, a auto nabył za okazyjną cenę. Nie pierwszy to raz dziennikarze przyczepiają się do niego o prokuratorów. Trzy lata temu wytykano szefowi ABW, że za jego sprawą został zwolniony z prokuratury białostockiej Sławomir Luks. Miała to być zemsta za to, że Luks w sposób nadgorliwy interesował się śledztwem, w którym bratu Bondaryka postawiono zarzut nielegalnego handlu złotem. Wierzę, że obecny szef ABW nie maczał palców również w tamtym zwolnieniu. Zakładam też, że nie wiedział o bezprawnych działaniach funkcjonariuszy ABW. Dowiadywał się o karygodnych incydentach z mediów.

Nie wybrzydzał, kiedy w maju antyterroryści z ABW w liczbie drużyny wpadli wczesnym rankiem z wizytą do domu Roberta Frycza, a tam w czasie rewizji zarekwirowali laptop.

A najlepszym dowodem na to, że Bondaryk jest człowiekiem prawdomównym, zasłużonym dla budowania demokracji, świadczy fakt awansowania go przez prezydenta Bronisława Komorowskiego na stopień generała.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy