Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Jacek Gmoch EPA/DIMITRIS BIRDACHAS GREECE OUT Dostawca: PAP/EPA.

Tu żniwa są dwa razy w roku

Piotr Szymaniak

Z trenerem Jackiem Gmochem, od lat mieszkającym w Grecji rozmawia

Jak wygląda codzienne życie w Grecji? Czy jeszcze da się normalnie funkcjonować?

Nie jest już tak jak było. Pewna epoka się skończyła i zacznie się nowa. Trzeba się będzie do tego przystosować – taka jest filozofia Greków. Oni walczą do ostatniego momentu, bardzo ostro, dokąd starczy sił, a potem godzą się z rzeczywistością. Takie są ich mentalność i charakter. Tak jak ktoś choruje w rodzinie, to walczy się o niego, a jak umiera, to godzą się z tym, co nieuchronne. Tak samo będzie, jak pakiet oszczędnościowy zostanie przegłosowany.


Jak pan rozmawia ze znajomymi, z ludźmi na ulicy – wiemy, że jest pan w Grecji znany i pana często zaczepiają –  jakie nastroje dominują?

Cały czas przy pomocy mediów naród jest straszony przyszłością. Przyszłością, której w zasadzie nie ma. Nie przedstawia się żadnej alternatywy. Perspektywa, szczególnie dla młodych ludzi, nie istnieje. Nie ma dla nich pracy, a jak już znajdą zajęcia, to bez żadnych zobowiązań socjalnych. Są zdesperowani, bo nie mają z czego żyć. Opłaty są ogromne: podatki, woda, prąd, samochód, drogi i jedzenie. Młodzi ludzie zaczynają falowo wracać na wieś. Przez tanie produkty z Chin czy Afryki Północnej nie opłacało się niczego produkować. Zniszczono uprawy tytoniu, bawełny... Na szczęście pozostały uprawy winorośli i oliwek, więc na pewno Grecja z głodu nie umrze.

Co radzi pan turystom wybierającym się do Grecji?

Spektakularne akcje protestacyjne organizowane są tylko w Atenach i Pireusie, tam koncentruje się to jak w soczewce. Natomiast chciałbym zachęcić Polaków do turystyki. Na greckich wyspach jest w tej chwili o 30–40 proc. więcej turystów w stosunku do ubiegłego roku. Życie toczy się swoim torem. To, co Polacy widzą w telewizji, to tylko pewien wycinek rzeczywistości.

Pan się nigdzie nie wybiera?

Nie, jest pięknie. Właśnie dziś przywitałem swoje dzieci z wnukami. Poza tym jest w tym wszystkim optymizm, który bierze się z tego, że Grecja była, jest i będzie pięknym krajem ze wspaniałym klimatem. Z głodu tu nikt nie umrze. Grecy znajdują oparcie w rodzinach, które tu są bardzo silne. Turystyka i rolnictwo postawią ten kraj na nogi. Owoce, oliwki, feta, dobre wino jednoroczne – gorzej będą mieli, gdzie nie ma zbiorów dwa razy w roku. Grecja nie jest ostatnia, w kolejce już stoją następne kraje.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość