Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Autor rozszczebiotany nad miarę

Krzysztof Masłoń

Zbigniew Korpolewski to legenda PRL-owskiej estrady. Aktor i reżyser, konferansjer i dyrektor, do tego mąż Ireny Santor. Wreszcie, co nas tu szczególnie interesuje – autor.

Swoje satyryczne teksty pisywał zawsze pod konkretnego wykonawcę. Nie dbał o ich druk, w zupełności wystarczała mu kasa płynąca z estrad, na których prezentowali się w jego monologach najwybitniejsi polscy aktorzy komediowi z Ireną Kwiatkowską, Janem Kobuszewskim, Janem Kociniakiem, Romanem Kłosowskim. Na czele zaś – z Hanką Bielicką, o której teraz, pięć lat po jej śmierci, postanowił napisać książkę. Nawiasem mówiąc, pierwszą w swoim życiu, co jednak trudno uznać za okoliczność łagodzącą.

Grzech główny Korpolewskiego polega na tym, że zamiast skupić się na swojej bohaterce, w świetle jupiterów ustawił samego siebie. Czytając książkę, mamy wrażenie, że na co drugiej stronie narracja się urywa, a na scenę wychodzi autor i anonsując się nieśmiertelnym: „Tiepier ja!” zawraca nam głowę, odrywając od głównego wątku opowiadanej historii. Zabawna jest przy tym autorska samoświadomość Korpolewskiego, doskonale orientującego się, w którym momencie „rozszczebiotał się mocno ponad miarę”, ale nie przeszkadza mu to snuć swoich dyrdymałków.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE