Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Jakub Ostalowski/Fotorzepa

Naiwność senatora

Igor Janke

Czy Krzysztof Piesiewicz chce zostać senatorem, by dalej chronił go immunitet?

Historia, która zdarzyła się Krzysztofowi Piesiewiczowi, jest tak bardzo poruszająca, bo przytrafiła się właśnie jemu. Oskarżycielowi posiłkowemu w procesie o morderstwo ks. Jerzego Popiełuszki – tak ważnym i tak symbolicznym dla wielu Polaków. Obrońcy wielu działaczy podziemia. Wrażliwemu scenarzyście i powszechnie lubianemu człowiekowi oraz cenionemu prawnikowi. Człowiekowi silnie związanemu ze wspaniałą tradycją „Solidarności”.

Historia poruszająca, bo przepaść między publicznym wizerunkiem Krzysztofa Piesiewicza a tym, co opublikował brukowiec, była szokująca. To, co zrobił trzy lata temu „Super Express”, było przekroczeniem wszelkich granic i kolejnym krokiem na drodze do upadku dziennikarstwa. Ale to osobna historia, która wydarzyła się naprawdę. I choć stała się olbrzymim skandalem, dziś moglibyśmy już o niej milczeć.

Moglibyśmy , gdyby nie fakt, że Krzysztof Piesiewicz postanowił wrócić do życia publicznego, do mediów. Sam – tym razem przez nikogo nieprzymuszany. Ogłosił, że wraca. Nie jako artysta, ale jako polityk, który chce zmierzyć się z innymi w wyborach i zabiegać o nasze głosy.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?