Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Nie dla idiotów? No nie wiem

Igor Zalewski

PKO BP otworzył 300 tys. nowych kont. To efekt kampanii z Szymonem Majewskim. Czy aż tak wielu Polaków to głuptasy?

Dzień, w którym ja przestałem być klientem PKO BP, był jednym z najszczęśliwszych w moim życiu. Wszedłem do, jak zwykle, zatłoczonego oddziału, odstałem swoje, w jak zwykle, gigantycznej kolejce, obsłużyła mnie, jak zwykle, nabzdyczona kobieta z okienka i – oczywiście nie za szybko, bo w PKO BP nic nie dzieje się szybko – zlikwidowałem konto. Poczułem się jak bombowiec, który zrzucił swój ładunek na Zagłębie Ruhry – lekki, szczęśliwy, wolny. W podskokach podbiegłem do wyjścia, ostatni raz spojrzałem na nieszczęśliwców tłoczących się w oczekiwaniu na swoją porcję bankowych tortur i opuściłem oddział z solidnym postanowieniem,  że już nigdy tu nie wrócę. Ach, cóż to była za piękna chwila!



To było chyba jeszcze w XX w. Nie wykluczam, że przez ten czas w PKO BP wiele się zmieniło na lepsze. Acz, kiedy nie tak dawno bankomat  tego banku wciągnął mi kartę, miałem okazję zetknąć się ponownie z panią z okienka i to na kierowniczym stanowisku. Potraktowała mnie jak kiedyś – jak upierdliwego natręta.  Dodała jednak i nowy element. Zasugerowała, że jestem idiotą niepotrafiącym korzystać z maszyny do wypłacania gotówki.

Ale – jak pisałem – nie wykluczam, że najstarszy polski bank jest obecnie zupełnie inny. Nie zmienia to jednak mojego zdumienia, że setki tysięcy Polaków ruszyły do niego pod wpływem reklamy z Szymonem.  Mniejsza o to, że  niewątpliwy talent Majewskiego można było wykorzystać znacznie lepiej. Natomiast kompletnym absurdem wydaje mi się jednak fakt, że ludzie podejmują decyzje dotyczące własnych pieniędzy pod wpływem występu celebryty. Przypomina mi to dialog dwóch kobiet w autobusie, który podsłuchałem w roku 1990. – Na kogo będziesz głosować w wyborach prezydenckich? – zapytała jedna. – Na Cimoszewicza, bo jest podobny do Adama z „Dynastii” – wyjaśniła druga. Przy czym ta historyjka wydaje mi się bardziej dorzeczna niż otwieranie konta w PKO BP z powodu Majewskiego, bo głos jednak nic nie kosztuje.

Nie jest tak, żebym nie rozumiał wpływu znanych ludzi na nieznanych. Owszem, sam kupuję bieliznę oczarowany półnagimi  zdjęciami Davida Beckhama,  może nie dlatego, że mnie podnieca, ale w nadziei, że część jego powabu spłynie i na mnie. Gdyby Zbigniew Hołdys zachwalał jakieś tabletki na skwaszenie, zaufałbym mu bezgranicznie i brałbym je zawsze, gdy chciałbym być kwaśny.

Rozumiem, że naśladując czyjś styl, można nabyć zegarek, koszulę, a nawet samochód, ale otworzyć sobie konto w banku? Wszak powinna być to jedna z bardziej wyrachowanych decyzji w życiu. Ciekawe, czy nowi klienci zauważyli pewną sprzeczność, która występuje w spotach z Majewskim.  Otóż reklamowane jest  w nich konto za 0 zł, ale pobieranie z tego konta pieniędzy „na całym świecie” kosztuje jedyne 15 zł miesięcznie. Całkiem tłuściutkie to zero. Zwłaszcza jeśli wyjeżdża się za granicę raz w roku.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej