Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Oksfordzkie maniery

Ryszard Makowski

Angielski dżentelmen zawsze wzbudzał szacunek. Nad angielsko-polską wersją dżentelmena trzeba popracować

Za czasów komuny krążył taki dowcip. Zatłoczony autobus, pasażerka w wieku trolejbusowym (numery trolejbusów zaczynały się od 50) rozgląda się ostentacyjnie, szukając miejsca, ale te są zajęte i to przeważnie przez mężczyzn.

– Nie ma u nas dżentelmenów – mówi kobieta na cały głos. Na to pada odpowiedź jednego z panów: – Dżentelmeni są, tylko miejsc wolnych nie ma.

U nas teraz jest podobnie – dżentelmeni są, tylko miejsc nie ma. Nie ma miejsc, gdzie można by ich spotkać. Wydawać by się mogło, że  tzw. wolnej Polsce powinno zależeć na stworzeniu wyższych sfer, będących wzorem i dających przykład, co uchodzi, a co jednak mniej. PRL-owska „urawniłowka” winna być odesłana do niesławnego lamusa. A tu okazało się, że po ponad 20 latach wyższe sfery to szemrane towarzystwo celebrycko-biznesowe, a gość w smokingu wie, że lepiej baczyć na „sikora” podczas najelegantszego rautu. Ukradli pierwszy milion, to zegarek mogą też podwędzić. W tej dramatycznej sytuacji gdzie warto skierować wzrok?

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?