Najnowsza interwencja Uważam Rze

Temat numeru

FOT. DOROTA AWIORKO-KLIMEK/FOTORZEPA

Kłótnie o wpływy

Cezary Gmyz

Sławomir Cenckiewicz opowiada o tym, jak funkcjonariusze służb cywilnych i wojskowych zadomowili się w III RP

Czy w Polsce mógł istnieć jakiś odpowiednik organizacji ODESSA, która chroniła członków SS. Są jakiekolwiek informacje na ten temat?

Moim zdaniem po 1989 r. nie istniał w Polsce jeden ośrodek zarządzający czy też ochraniający środowisko byłych funkcjonariuszy tajnych służb PRL. Ludzie byłej bezpieki cywilnej (SB) byli podzieleni i wewnętrznie skonfliktowani. Podziały te sięgają jeszcze czasów PRL. Niektórym nie spodobała się „militaryzacja” MSW, która nastąpiła wraz z przyjściem do resortu gen. Czesława Kiszczaka w 1981 r. W latach 1989–1990 rozpoczął się z kolei „wyścig szczurów”, którego stawką było pozostanie w MSW. „Oferenci” z SB docierali do działaczy „Solidarności”, którzy mieli wpływ na weryfikację funkcjonariuszy bezpieki. Wiedza, którą się chcieli podzielić, gwarantowała im często pracę w UOP. Kiedyś jeden z wysokich oficerów gdańskiej SB powiedział mi, że w jego kręgu z pogardą odnoszono się do takich postaw. Mówił, że sumienie nie pozwalało mu prosić byłych tajnych współpracowników, a po 1989 r. ważnych polityków obozu solidarnościowego, o pomoc w załatwieniu pracy w UOP. Później, już w III RP, była sprawa kradzieży dokumentów „Bolka” w Warszawie i Gdańsku, która po 1995 r. stała się polem konfliktów. Wstrząsem była tzw. sprawa Oleksego, która również podzieliła środowisko tajnych służb. Słowem – nie był to monolit. Inaczej było w służbach wojskowych.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe