Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

FOT. DAREK GOLIK/FOTORZEPA

Strzały Tuska, siłaczka Chlebowskiego

Janusz Rolicki

Donaldowi Tuskowi w dniu konwencji PiS udał się strzał w dziesiątkę. Propozycja debat wyborczych z udziałem kilku najważniejszych jego ministrów, a na końcu i jego samego, stała się wydarzeniem dnia i w jakimś sensie zaciążyła na konwencji. A tego prezes Kaczyński nie lubi, jako że dla siebie rezerwuje rolę reżysera. Odmowa uczestnictwa, bo za taką należy uznać zaproszenie polityków Platformy do nieistniejącego jeszcze ośrodka programowego PiS, nie jest zręcznym posunięciem. Bo debaty przedwyborcze, aby miały sens, muszą być dostępne dla milionów widzów.

Nietrudno przewidzieć, że debata na temat debaty zaciąży nad całą kampanią wyborczą. Istnieje jeszcze jedna forma nacisku na PiS, która zapewne się pojawi. Stacje telewizyjne na wyprzódki będą przypominały fragmenty debaty Kaczyńskiego z Tuskiem przed wyborami 2007 r. i jak mantrę będą wypominały byłemu premierowi jego niezręczności, które przyniosły sukces PO.



W tej sytuacji prędzej czy później PiS stanie przed koniecznością wyrażenia zgody na odbycie debaty głównej, a pewnie i kilku dodatkowych. Jednak tym razem partia Kaczyńskiego będzie miała kłopot ze znalezieniem właściwej z jej punktu widzenia stacji, jako że jedynką publiczną nie rządzi już prezes Urbański. Zważywszy na wrodzoną podejrzliwość polityków PiS, będzie to stanowiło dodatkowo niekorzystną dla nich okoliczność. W tej sytuacji na miejscu władz tej partii zaproponowałbym odbycie debaty nie w telewizji, a w medium przyszłości – Internecie. Wprowadzenie do toczonej dyskusji pytań stawianych przez internautów stanowiłoby miłe urozmaicenie debat. Przyniosłoby to, co prawda, nieco dodatkowego zdenerwowania w szeregach sztabów wyborczych, ale za to mogłoby wyeliminować naturalną, z racji sprawowania władzy, przewagę, jaką dzisiaj mają politycy PO.

Jakby nie patrzeć, piłka jest dziś po stronie prezesa Kaczyńskiego. Zobaczymy, czy zdoła ją wykopać pod bramkę premiera Tuska. Im później to zrobi, tym będzie dla niego gorzej...

Do prawego

Jerzy Jachowicz

Na szczęście Zbigniew Chlebowski sam zdecydował się startować do parlamentu.

A już myślałem, że będę musiał do niego jeździć, namawiać go, przekonywać. Miał prawo czuć się rozgoryczony rozpętaną przeciwko niemu nagonką albo popaść w depresję. Tego się bałem. Odporny on ci widać ponad przeciętność na brutalne szkalowanie. I odtrącenie. Czyż nie było tym pozbawienie go przez Tuska szefostwa klubu?

I co gorsza – wyrzucenie go z partii, choć oficjalnie to on sam wystąpił? Honorowo. Bo jest człowiekiem honoru i dlatego postanowił poddać się ocenie wyborców. Ciekaw jestem, czy na czas wyborów mógłbym zameldować się w okolicach Wałbrzycha lub Świdnicy, żeby na Zbigniewa Chlebowskiego oddać swój głos. Jeśli okaże się to niemożliwe, będę mu gorąco kibicował. Wielka byłaby szkoda, gdyby tak wspaniały człowiek miał pędzić dalsze życie poza parlamentem. To jeden z niewielu obywateli śląskiej ziemi, gotowy służyć pomocą każdemu. Całkowicie szczerze i ze wszystkich sił. Tak jak Rysiowi Sobiesiakowi, któremu wyznał: „Ja ci powiem szczerze, Rysiu, ja już nie mam siły sam walczyć z tym wszystkim. Jakby Grzegorz, Mirek trochę pomogli mi, wiesz przecież, biegam z tym sam, blokuję sprawę dopłat od roku… To wyłącznie moja zasługa”.

Ile podobnie pięknych czynów ma jeszcze przed sobą Chlebowski? Bezinteresownych. Nikt przecież nie traktuje chyba poważnie załatwienia przez Sobiesiaka odpowiedniej konstrukcji okien do domu Chlebowskiego. To po prostu ludzka wdzięczność. Sobiesiak by się obraził, gdyby jego protektor w interesach odmówił przyjęcia okien. Trzeba też wziąć pod uwagę, jak wielu członków rodziny, dawnych przyjaciół i nowych znajomych oczekuje jego pomocy. Pomyśleć, że byli tacy, co wytykali mu cmentarz obok stacji benzynowej w Marcinowicach. A on tam poszedł jedynie po to, żeby się pomodlić. Opatrzność sprawiła, że w tym samym czasie zapragnął się pomodlić też Sobiesiak. To widać święte miejsce. Ci, którzy mu wypominają cmentarz, to widać agnostycy.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez

Wojciech Romański

W smoczym kręgu