Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Fot. Bartosz Siedlik / Fotorzepa

Archidiecezja jednej partii

Z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim rozmawia Filip Memches

Niedawno w artykule na łamach „Rzeczpospolitej” Tomasz Terlikowski postawił kurii krakowskiej zarzut upolitycznienia na korzyść Platformy Obywatelskiej. Kardynał Dziwisz tę opinię ostro skrytykował. Dlaczego?

Bo Terlikowski trafił w dziesiątkę. Znamienne zresztą jest to, że sprawie upolitycznienia kurii poświęca w przywołanym tekście zaledwie jedno zdanie. Przecież całość artykułu dotyczy problemu księdza Piotra Natanka. Ale to wystarczyło, żeby na takie jedno zdanie gwałtownie zareagował metropolita krakowski. Reakcja ta jest jednak zaskakująca. Wcześniej, kiedy w innych sytuacjach atakowano Kościół, kardynał Dziwisz milczał. Byli tacy, którzy mieli do niego o to żal. Szczególnie wtedy, gdy Stefan Niesiołowski, a więc polityk PO, zaatakował publicznie metropolitę lwowskiego arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego. Arcybiskup Mokrzycki był też – tak jak metropolita krakowski – sekretarzem papieskim. Księża spodziewali się więc, że kardynał Dziwisz stanie w obronie swojego kolegi z Watykanu. A tu cisza.

Upolitycznienie kurii to jednak poważne oskarżenie.

Zacznijmy od wyborów parlamentarnych i prezydenckich w roku 2005 – zwycięskich dla PiS, a przegranych dla Platformy. Na rekolekcjach w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach kardynał Dziwisz wyraźnie wziął pod swoje skrzydła partię, która wówczas poniosła porażkę. Polityków PO nie tylko pocieszał, ale wręcz duchowo wspierał. To wtedy padły słynne słowa Jana Rokity o podziale Kościoła w Polsce na „toruński” i „łagiewnicki”.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?