Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

26/06/2004 WARSZAWA. LOTNISKO BEMOWO LENNY KRAVITZ - KONCERT FOT. BARTLOMIEJ ZBOROWSKI/FOTORZEPA

Dawno temu w Ameryce

Wojciech Lada

Dziewiąty album Lenny’ego Kravitza nie zaskakuje. Przynosi jednak godzinę uroczo niedzisiejszego, funkowo-rockowego grania

Początkowo widziano w nim następcę Jimiego Hendriksa, co jednak wynikało zapewne raczej z fryzury niż umiejętności czy ekspresji młodego muzyka. Z omyłki zdano sobie sprawę po dwóch, może trzech płytach, ale fakt jest faktem – Lenny Kravitz zdecydowanie najlepiej wypada w mocnym rockowym repertuarze.

Nie brakuje go też na najnowszym, dziewiątym już krążku, choć w ilościach, które raczej rozbudzają apetyt, niż go sycą. „Rock Star City Life”, a zwłaszcza świetny „Come On Get It” to właśnie Kravitz w czysto hendriksowskiej postaci – chropowaty, drapieżny, ale również bardzo przebojowy.



Te dwa utwory wyczerpują jednak niestety rockowy zapał ciemnoskórego artysty. Pozostałych 14 kompozycji to w zasadzie wariacja na tematy funkowe – czasem mocne i dynamiczne, na modłę Jamesa Browna, kiedy indziej rozcieńczone do postaci bliskiej klasycznemu disco lat 70., w jeszcze innych miejscach tracące impet i przybierające formę spokojnych piosenek pop.

Wbrew pozorom wszystko to wypada całkiem spójnie i – prawdę mówiąc – nieźle. Na pewno również dlatego, że Kravitzowi towarzyszy znakomity zespół, on sam zaś z głosem potrafi zrobić wszystko – w efekcie dostajemy porcję doskonałego grania, bez fajerwerków i taniej wirtuozerii, za to z olbrzymią klasą. Ważniejsze jest jednak to, że „Black And White America” jest płytą cudownie bezpretensjonalną.

Kravitz przebywający od lat na bezpiecznej, gwiazdorskiej pozycji nie wysila się na podążanie za koniunkturą, lecz gra po prostu to, na co ma ochotę. A ochotę ma, jak się okazuje, na lata 70. – z ich obyczajowym rozpasaniem, lekko psychodelicznym posmakiem i permanentną potrzebą dobrej zabawy.

Przez kilkadziesiąt minut trwania płyty nie pojawia się na niej ani jedna nowoczesna nuta. I naprawdę ma to swój urok – momentami porównywalny trochę z „Musicology” Prince’a, choć jednak nie aż tak wykwintny.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej