Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

fot.Witold Rozbicki/REPORTER

Front jedności przekazu

Krzysztof Feusette

Salonowi dziennikarze nawołują do debat, ale sami wolą dusić się we własnym sosie

To ciekawe, że ci dziennikarze, którzy na hasło rzucone przez pana premiera o jego natychmiastowej gotowości do debaty z Jarosławem Kaczyńskim, zareagowali entuzjastycznie, sami raczej debat unikają. Polityków namawiają do rzetelnej dyskusji, gdzie naświetlone zostaną wszystkie ich zapatrywania, do zderzenia programów, uczciwie i przed kamerami. Ale sami nie palą się do konfrontowania swoich poglądów z kolegami myślącymi inaczej o dzisiejszej Polsce. Tomasz Lis wzywa dziś „do zorganizowania i realnych debat, i poważnej debaty o debacie, a nie debaty o debacie, której celem będzie zdobycie paru punktów i uniknięcie debaty lub jej ośmieszenie. Czy owe debaty naprawdę pomogą nam, wyborcom, w podjęciu ostatecznej decyzji? Czy zmienią zdanie kogokolwiek? Czy zachęcą do udziału w wyborach, czy jeszcze bardziej do niego zniechęcą? Pojęcia nie mam. Jeśli się jednak umawiamy, że wybory to rzecz poważna, musimy się traktować poważnie. A jeśli nawet uważamy, że poważne nie są, to powinniśmy przynajmniej poudawać”. Czyli, jakby powiedział Jan Pospieszalski, warto rozmawiać. Lis dodaje: „Przed nami wybory, a żeby wybrać, musimy wiedzieć z kogo i z czego. Ja na razie tego nie wiem. A Państwo wiedzą? Jeśli tak, to proszę mi wyjaśnić, jakie konkretnie są różnice między wizjami partii? Jeśli mamy głosować na PO, to na co konkretnie w sprawie podatków, emerytur czy służby zdrowia? A jak na PiS czy SLD, to czego chcą te partie?”.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy