Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Do i od redakcji

Nowy styl dziennikarstwa

Nowy styl dziennikarstwa

Na początku chciałem podziękować Państwu za Waszą pracę, bo dzięki niej społeczeństwo może się dowiedzieć, co się w kraju rzeczywiście (ten wyraz chyba należy podkreślić) dzieje.

A dzieje się to, że laureat konkursu Telekamery, zdobywca kilku Wiktorów, trzykrotny Dziennikarz Roku etc. Tomasz Lis w swoim telewizyjnym programie podczas rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim pokazał, że dziennikarzem nie jest. Zamiast rzetelnego wywiadu z kandydatem na premiera RP można było obejrzeć zwykłe chamstwo prowadzącego, który upominał widownię, żeby nie klaskała, który zamiast twardej rozmowy o sytuacji w Polsce, o kryzysie, o bezrobociu wśród młodych wolał wypytywać Jarosława Kaczyńskiego o nazwiska kandydatek Prawa i Sprawiedliwości (i tu warto zauważyć, że Lis kłamał), o to, co miał na myśli, pisząc o Merkel, czy znowu pytając o pistolet Jarosława Kaczyńskiego – czy 20 lat temu był nabity czy nie. Szczególnie ta ostatnia sprawa jest dziś dla Polaków, po kolejnych czterech latach rządów Platformy Obywatelskiej, ważna. Prawda?  Lis zaprezentował bardzo zły styl, nie wiedział nawet, czy za rządów Jarosława Kaczyńskiego podatki obniżono czy podniesiono. Nie na tym dziennikarstwo polega. Temu panu już dziękujemy.

Pozdrowienia dla całej redakcji, Jakub Witczak


Panie Jakubie, dziękujemy za dobre słowo! A na czym polega dobre dziennikarstwo? Na czym polega wolność słowa? To bardzo, bardzo smutne, jak wielu ludzi ponad 20 lat od upadku komunizmu ma poczucie, że nie mają prawa obecności w debacie publicznej. Że ich poglądy nie są słuchane, ale wyszydzane i wyśmiewane. W mediach elektronicznych tego prawdziwego pluralizmu nie ma prawie w ogóle. W prasie – z trudem, ogromnym wysiłkiem coś się udaje wywalczyć. Ale i to nie wiadomo jak długo. Jedno tylko podtrzymuje na duchu – że jesteście Państwo z nami. Dziękujemy!

Miłośnicy darcia ksiąg

Jakoś bez większego echa minęło wyznanie pani prof. dr hab. Magdaleny Środy, że ma czasem ochotę podrzeć Biblię, bo nie podoba się jej działanie Kościoła. Pani profesor dołączyła w ten sposób do tych, którzy oświadczają, że Biblię napisał facet napruty tanim winem lub upalony jakimś ziołem, którzy Pismo Święte drą wraz z obscenicznymi okrzykami. Otóż 70 lat temu w pewnym europejskim kraju palono książki, bo wysiewały miazmaty i zatruwały duszę narodu. Dziś pani profesor nie podoba się postępowanie niektórych ludzi Kościoła, więc chce zniszczyć ich świętą księgę. Proponuję ćwiczenia praktyczne dla studentów z darcia książek.

Z poważaniem Maciej Roszkowski, Warszawa


Powszechny poklask lewicy medialnej dla wulgarnego satanisty Nergala pokazał kilka ważnych rzeczy. Po pierwsze, że jej  celem nie jest żadna naprawa czy otwarcie Kościoła, jak twierdzili przez lata, ale po prostu wypchnięcie chrześcijaństwa z przestrzeni publicznej, nawet jeśli w to miejsce ma wejść satanizm. Po drugie, że specyficzny jest gust tych ludzi, którzy zaszywanie dzieciom ust na teledyskach Nergala uważają za zabawne. Po trzecie, że nie przeszkadza im nawet nawiązywanie przez tego osobnika do nazizmu (jego pierwszy pseudonim to Holocausto), jeśli tylko pozwala to uderzyć w Kościół. Po czwarte, wielkie partie „chadeckie” mają w swoim składzie prominentnych „ziomali” satanisty. A po piąte, zasłużony ksiądz z „Tygodnika Powszechnego”, mając do wyboru słowo przeciw elitom lub stanięcie z wiernymi, wybiera to pierwsze. Smutne. Nieco optymizmu wlewa natomiast w nasze serca rozmowa braci Karnowskich z biskupem Wiesławem Meringiem, który miał odwagę powiedzieć temu wszystkiemu „nie”. Polecamy!

W radiu sami swoi

Sporo piszecie o zawłaszczeniu telewizji przez opcję prorządową, likwidacji resztek pluralizmu. Ale zwróćcie proszę nieco uwagi także na Polskie Radio. Dla przykładu – w kolejne niedziele w audycji „W samo południe” prowadzonej przez red. Jana Ordyńskiego udział wzięli: Andrzej Jonas, Daniel Passent, Cezary Michalski, Tomasz Jastrun, Waldemar Kuczyński, Seweryn Blumsztajn, Wojciech Maziarski i Janusz Czapiński.

Przyznacie Państwo, że trudno tu mówić o merytorycznej, obiektywnej i zrównoważonej dyskusji, o pluralizmie w ogóle nie ma mowy. Świadczy to o bardzo złej kondycji demokracji w naszym kraju. Ciekawa jestem waszej opinii na powyższy temat.

Z poważaniem Grażyna Krzymowska


Pani Grażyno, zadziwia nas brak redaktora Wołka w tym zestawieniu, to poważne ograniczenie pluralizmu! A poważnie to niestety, ale część elit tak właśnie to sobie wyobraża. Rozmawiają sami ze sobą o tych, których nie lubią. Każdy ma szansę się przyłączyć pod warunkiem zmiany poglądów. Przykład Cezarego Michalskiego, liczne nagrody, jakie dostaje za swoją woltę, doskonale o tym świadczy.

Pamiętajcie o Wołyniu

Dziękujemy za publikację wstrząsającego artykułu p. Piotra Zychowicza pt. „Masakra na Trupim Polu”. Oczywiście zbrodnicze działania UPA nie mogły nie wywołać równie ponurej, choć na mniejszą skalę, reakcji oddziałów AK. Pamięć tamtych wydarzeń pozostaje wciąż żywą i niezagojoną raną dla obu stron. Dlatego przyłączamy się do protestów środowisk kresowych przeciw projektom organizacji wspólnych uroczystości upamiętniających ofiary tamtych wydarzeń.

Izabella i Stanisław Sławińscy


Dziękujemy za wszystkie listy w sprawie rzezi na Wołyniu. Temat jest tak ważny, że wkrótce do niego wrócimy.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy