Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

11.10.2011 BYDGOSZCZ. DOROTA MLYNARCZYK, FOT. ROMAN BOSIACKI/FOTORZEPA

Ruch wyzwolenia ubrań

Dominika Bieńkowska

Slow clothing chce przywrócić emocjonalny stosunek do strojów. Tak jak slow food przywrócił smak jedzenia

To ruch przeciw rezygnacji z ulubionego swetra tylko dlatego, że za dwa miesiące już jest niemodny, przeciwstawiający się bezsensownej pogoni za modą, a także promujący ekologię i sprawiedliwy handel. Ubraniowy recykling, samodzielne projektowanie i indywidualizacja ubrań bierze się z tej samej co slow food idei świadomego życia.

Mieszkaniec dużego miasta wydaje miesięcznie 250 zł na ubrania. Może nie zjeść w restauracji, nie kupić książki, nie pójść do teatru, ale ciuch, mniej lub bardziej przydatny, musi mieć.

Powoli nadchodzi jednak otrzeźwienie. Szafa pęka w szwach, kolejne sztuki odzieży trafiają do kontenerów z ubraniami nawet nie dla ubogich, ale do takich, z których dochód czerpie prywatna firma. Przestajemy wierzyć w slogany magazynów mody, że ubrania nienoszone dwa lata trzeba wyrzucić, a co semestr należy wymienić garderobę na zgodną z najnowszymi trendami. Do tego dochodzi kołacząca się z tyłu głowy myśl, że niezwykle tani T-shirt międzynarodowej, a nawet polskiej firmy odzieżowej wyprodukowało chińskie dziecko za głodową stawkę.

– W organizacjach walczących o etyczną modę mamy teraz burzę mózgów, na czym ten slow fashion miałby polegać. Przeniesienie całej produkcji ubrań do Europy, bo tam są lepsze warunki pracy, to jednak z punktu ekonomicznego zbyt dziecinne podejście – mówi Anna Paluszek z Polskiej Akcji Humanitarnej, która współpracuje z organizacją Clean Clothes. – Jedni uważają, że straszne warunki pracy w Bangladeszu, Chinach, Indiach, Afryce czy Turcji napędza szybka moda (nawet pięć sezonów rocznie) i ciągłe zmiany kolekcji. Jednak tamtejsze związki zawodowe namawiają też często, żeby nie zatrzymywać konsumpcji, bo to ona daje im pracę. Tyle że to praca, w której pracownik często ociera się o śmierć. Duże wrażenie zrobił na mnie jeden z robotników z Bangladeszu opowiadający na konferencji w Turcji, że stracił wiele osób z rodziny i przyjaciół, którzy zatruli się pyłem podczas piaskowania dżinsów za pomocą specjalnej pompy. Sama zawsze lubiłam takie podniszczone spodnie, które, by zmniejszyć koszty, niebezpiecznymi technikami produkuje nawet Levis czy Dolce & Gabbana – dodaje Anna Paluszek.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe