Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

fot. Darek Golik

Przegląd tygodnia Mazurka & Zalewskiego nr 38

Z życia koalicji

Tadeusz Cymański wystąpił u Tomasza Lisa. I rzekł, że PiS przegrał wybory. A potem dorzucił, że demokracji to tam nie ma, oj nie ma. Te wredne kłamstwa rozsierdziły samego Adama Hofmana, który Cymę zrugał. Bo linia sztabu jest taka, że PiS wybory wygrał, tylko PKW nie umie liczyć.

Sprawę rozstrzygnął sam Kaczor, który przemówił. Owszem, on popełnił drobny błąd z tą Merkel, nie przeczy, ale wybory przegrali (Matko, użył takiego słowa?!) przez Kempę i Romaszewskiego poręczających za „Starucha”. To może jeszcze dałoby się Jarosławowi i jego nadludzko zdolnym sztabowcom nadrobić, gdyby nie Tomasz Sakiewicz i jego lunatyckie okładki w „Gazecie Polskiej Codziennie”. I tym zbił nas z pantałyku, bo nie wiemy, z kogo się głośniej śmiać: z lunatyków czy z Kaczora.

A co tam u Grzegorza Napieralskiego? Jak zdradziła żona, siedzi w domu i ogląda „Gwiezdne wojny”. To milowy krok w rozwoju psychoruchowym Grzesia – rok temu oglądał „Plastusiowy pamiętnik”.

Miarą kontaktu Napieralskiego z rzeczywistością niech będzie to zdarzenie: otóż wkrótce po wyborczej klęsce Napieralski przyszedł do leszka millera z taką propozycją: „Ja zostanę wicemarszałkiem Sejmu, a ciebie zrobię szefem klubu”. Ponoć Miller wybuchnął śmiechem, bo jeśli ktoś tu rozdaje karty, to nie ty, Grzesiu.

Jak było do przewidzenia, Miller i tak został szefem klubu. Żeby było zabawnie, biedny Kalisz do końca myślał, że uda mu się wygrać, nawet srożył się, że wiceprzewodniczącym u Millera nie będzie. Ale po głosowaniu położył uszy po sobie, Leszkowi dłoń ucałował i został jego zastępcą. Millera wiele to nie kosztowało, ot, wiadro kawioru…

Nikt nie zaprzeczy, że w SLD dokonała się poważna zmiana pokoleniowa. 37-letniego Napieralskiego zastąpił Miller, lat 65. A jak się do tego doda, że kandydatką SLD na wicemarszałka (jeśli SLD go w ogóle dostanie) będzie rówieśniczka Millera Krystyna Łybacka… I niech się teraz Arłukowicz chwali, że robi coś w kierunku aktywizowania emerytów i im uniwersytety trzeciego wieku zakłada.

Oczywiście po wyborach musiał odezwać się Michał Kamiński, z przyzwyczajenia jeszcze w PJN. Nasz drogi Ponton Bis (bo jednak do Urbańskiego trochę mu brakuje) jak zwykle chlusnął w Kaczora tym, co miał pod ręką, czyli pomyjami, a potem wyjawił tajemnicę wielką. Nie, nie jest z UFO, tylko tak wygląda. Otóż Kamiński był na liście łódzkiego mordercy Ryszarda C.! Ponton Bis żalił się nawet, że nikt mu nie chciał przyznać ochrony. Oj, Misiu, Misiu, chcieli ci przyznać ochronę, a nawet pasami wiązać, ale ty immunitet masz.

1 2
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy