Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Pomnik Donalda Tuska

Piotr Gabryel

Od tego, na jaki pomnik zapracuje sobie Donald Tusk, zależy nasza przyszłość

Bardzo chciałbym, żeby za przeciągającą się procedurą wyłaniania koalicji rządowej kryła się – toczona przez Donalda Tuska z potencjalnym koalicjantem (a może także wewnątrz własnej partii) – zaciekła walka o kształt programu ambitnych reform, które poprawią wiarygodność Polski jako państwa o coraz zdrowszych (a nie coraz słabszych) finansach publicznych i coraz lepszych (a nie coraz gorszych) warunkach prowadzenia działalności gospodarczej. A nie zwykła, bezproduktywna (albo wręcz kontrproduktywna) młócka, której celem jest po prostu wyeliminowanie wewnątrzpartyjnej opozycji tylko po to, aby przez kolejne cztery lata – w komfortowych warunkach – administrować państwem dryfującym po bezmiarze kryzysu.

Bardzo chciałbym zatem, aby za kulisami przewlekających się negocjacji koalicyjnych Tusk ostro walczył o zbudowanie takiego rządu, który będzie w stanie na przykład zlikwidować przywileje emerytalne górników, żołnierzy, policjantów, prokuratorów i sędziów. Który będzie w stanie zlikwidować KRUS i sprawić, żeby rolnicy płacili podatki, a także składki emerytalne oraz zdrowotne na takich samych zasadach jak pozostali obywatele Polski.

Krótko mówiąc, bardzo chciałbym, żeby Donald Tusk wreszcie zamarzył pozostawić po sobie coś znacząco odmiennego od dotychczas dominującego wspomnienia – o premierze, który wsławił się głównie tym, że mimo iż dwukrotnie, i to z rzędu, zdobył duże poparcie wyborców i dwa razy był szefem rządu, kojarzy się głównie (nie licząc kilku drobnych reform i jednej dużej – likwidacji emerytur pomostowych) z gigantycznym zadłużeniem Polski.

Bardzo chciałbym, żeby Donald Tusk zapragnął być choćby jak Jerzy Buzek, który jako premier potrafił znaleźć w sobie odwagę zrealizowania czterech bardzo potrzebnych Polakom reform, choć ceną, jaką za to zapłacił, była przejściowa utrata popularności. Przejściowa, bo przecież po kilku latach znów stał się jednym z najbardziej lubianych i poważanych polskich polityków.

Niestety, wnosząc z pierwszej kadencji rządu Donalda Tuska – a także z jego wcześniejszej, przedrządowej działalności politycznej – naprawdę niemal nic nie zapowiada, aby moje marzenie miało się ziścić. Co oczywiście nie oznacza, że Donald Tusk nie zapracuje sobie na pomnik. Na jeden właściwie zapracował już podczas pierwszej kadencji. Na wielki pomnik premiera z założonymi rękami. A teraz pracuje na drugi. Od tego, jaki to będzie pomnik, zależy nasza przyszłość.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy