Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Cztery ofiary chorej namiętności

Osiemnastolatka, jej ojciec, ksiądz i biznesmen. Zaginęli w Warszawie kilka lat temu. Zostali zamordowani przez Mariusza B., a pomagał mu kuzyn Krzysztof Rz. – twierdzi teraz prokuratura

Janina Blikowska, Marek Kozubal

Co może kierować człowiekiem, kiedy zabija innego, u którego mieszkał, który prawie go wychował, a potem nadal spokojnie przebywa w jego domu, w towarzystwie jego żony? – pytają znajomi Zbigniewa D., jednej z ofiar Mariusza B. Mężczyzna zaginął wraz z córką Olą.

Znajomi z podwórka

31-letni Mariusz B. wychowywał się na warszawskiej Woli, niedaleko ulicy Górczewskiej. Jako młody chłopak był ministrantem w parafii św. Wojciecha, śpiewał też w chórze. Skończył szkołę średnią. Studiował psychologię. Później pracował w punkcie obsługi drukarek.

Jego osobowość została jednak „pocharatana”. Tak mówią jego znajomi, którzy, twierdzą, że jako nastolatek był molestowany seksualnie.

Pod koniec lat 90. Mariusz B. przykleił się do rodziny D. – Zbigniewa, Małgorzaty i ich córki Aleksandry. – Zbyszka znał od dzieciństwa, bo mieszkał blisko – mówią lokatorzy starej kamienicy przy ul. Górczewskiej, w której w latach 90. mieszkała rodzina D.

Ich zdaniem małżeństwo zaopiekowało się chłopakiem, który nie za bardzo wiedział, co ze sobą w życiu zrobić. W końcu zamieszkali razem pod jednym dachem. Mariusz B. był na ich utrzymaniu.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE