Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

FOT. ROBERT GARDZINSKI/FOTORZEPA

Odszedłem i dojrzewam

Z Romanem Giertychem, byłym liderem LPR i wicepremierem rozmawiają Jacek i Michał Karnowski

Coś pana w wyborach i po nich zaskoczyło? Bo chyba ani pan, ani my nie mieliśmy wątpliwości, że Donald Tusk nadal będzie premierem, a Jarosław Kaczyński przedłuży swój mandat lidera opozycji.

Nie sądzę, żeby Jarosław Kaczyński zapewnił sobie tę posadę. Popełnił fatalny błąd, podobny do tego, który ja zrobiłem w roku 2005 – rozbudził przesadną, niemożliwą do spełnienia nadzieję wśród wyborców. Ogłosił, że prawie ma już władzę. Wyborcy PiS szli więc do urn po zwycięstwo. Na tydzień przed wyborami było to w miarę realne. Dwa dni przed – już niemożliwe.

To niby tylko 30 proc., ale wielu by oddało duszę diabłu za takie poparcie.


Obiektywnie to nie jest zły wynik, ale przy tak rozbudzonych nadziejach daje poczucie porażki. I tu wracam do mojego błędu – wynik LPR w 2005 r. był obiektywnie lepszy niż w 2001 r. Ale właśnie rozbudzone niepotrzebnie nadzieje na triumf spowodowały, że wynik odbierano subiektywnie jako bolesną porażkę. Narastała frustracja wyborców, napięcie w partii. To samo będzie dotykało Kaczyńskiego. Ludzie, którzy miesiąc temu wierzyli w zwycięstwo, teraz mówią, że trzeba zmienić lidera.

I tu pojawia się Ziobro z ofertą.

Tak, ale te jego marzenia, że przejmie partię i rolę Kaczyńskiego, są absurdalne.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?