Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

fot. Darek Golik/Fotorzepa

Przegląd tygodnia Mazurka & Zalewskiego nr 39

Z życia koalicji

Adam Michnik dostał Superwiktora! Jasne, zwykły Wiktor dla kogoś tak niezwykłego to byłby nietakt. Ciekawe, gdzie stanie statuetka. My bylibyśmy za tym, żeby ją wysłać w kosmos – w ślad za autografem pana Adama, który poleciał w sondzie na Tytana. Wyobraźmy sobie, że oba michnikalia trafiają w macki tego samego kosmicznego kolekcjonera… Chyba by się zbobczył protoplazmą ze szczęścia!

Zwykłego Wiktora dostał natomiast prezydent Bronisław Komorowski. Ten werdykt nie zaskakuje, ale pozwala snuć rozmaite przypuszczenia, kto dostanie podobne trofeum za rok. Schnąca farba?

Tak przy okazji wręczania szacownej nagrody do mediów przedostały się najnowsze zdjęcia pierwszej damy. I autentycznie nas przeraziły. Sądząc po pani prezydentowej, zima w tym roku będzie niebywale ciężka. A my tak nie lubimy mrozu!

Znane są konszachty PiS z kibolami, za które słusznie ukarali Kaczora wyborcy. Jakie było zatem nasze zdziwienie, gdy wpadł nam w ręce archiwalny numer gazety „POgłos” z ubiegłego roku, w którym można przeczytać, jak to warszawscy politycy PO prowadzili mediacje między najbardziej zagorzałymi kibicami Legii a szefostwem klubu! Dzięki wstawiennictwu miejscowych działaczy skasowany został tzw. zakaz stadionowy, który dotknął wielu zwolenników warszawskiego klubu. No, ale to byli kibice, a nie kibole. Odróżnić ich łatwo: kibolom pomagają pisiorki, kibicom platfusy.

 

Najgorliwiej w mediacje między Legią a kibolami, o pardon, kibicami zaangażował się poseł Andrzej Halicki. Inni też dawali z siebie wszystko. „POgłos” ogłosił: „Dzięki staraniom posłów i samorządowców PO prezes Legii mógł uścisnąć dłoń przedstawicielowi stowarzyszenia kibiców”. Ten przedstawiciel to niejaki „Staruch”… Skąd my znamy tę ksywkę?

Henryka Krzywonos, znana ze swego szacunku dla innych ludzi, szczególnie wiele ma go dla agenta Tomka. Używała sobie na nim w kampanii, a gdy ten zagroził procesem, dorzuciła jeszcze trochę swego szacunku. Stwierdziła między innymi: „troki od kalesona”. Nie bardzo rozumiemy, o co kobiecie chodziło, ale spróbujemy się odgryźć. Fiszbiny od stanika.
I jak? Trafiliśmy?

Nie bójmy się, premier nas nie zostawi i nie wyjedzie. Najlepiej odpoczywa, dręcząc Grześka Schetynę, a przecież na wakacje musiałby jechać z żoną, a nie byłym… Chcieliśmy napisać „marszałkiem”, ale to chyba za wąskie sformułowanie. „Były” – to lepiej oddaje obecną sytuację Schetyny.

A„były” przyczaił się i czeka. Właściwie położył się na pleckach i pokazał brzuszek, jak to czasem robią pieski w nadziei, że silniejsze czworonogi docenią ich pokojowe zamiary i nie przegryzą im tętnicy. Gdyby tak udało się udowodnić konszachty Schetyny z Ziobrą (a to przecież żadna sztuka), to i PO, i PiS mogłyby wespół potępiać ziobryzm-schetynizm.

Z  potępieniem może też spotkać się wkrótce nitrasizm. Sławomir Nitras dostaje bęcki, ot tak, przy okazji większej czystki. Na chłopinę uwziął się szczególnie niejaki Norbert Obrycki, świeżo upieczony senator. Ma zresztą powody. W kampanii Nitras… zarekwirował podpisy zebrane pod kandydaturą Obryckiego, a sympatyzujący z eurodeputowanym Młodzi Demokraci tłumaczyli, że pod Obryckim nikt się nie chce podpisywać. Ot, takie tam partyjne figle-migle.


Z życia opozycji

Wyczytane w Internecie: I Zjazd Ruchu Palikota. Głos zabiera delegat. „Panie prezesie, a dlaczego my jesteśmy Ruchem Palikota?”. „Bo ja jestem Palikot, a teraz będę was...”.

Zaczęliśmy od tego mało wyszukanego żartu, bo oczy całej lewicowej publiczności zwrócone są właśnie w stronę palikociarni. Jej kandydatką na wicemarszałka Sejmu będzie znana z opanowania, tolerancji i życzliwości Wanda Nowicka. Biorąc pod uwagę, że marszałkiem ma być równie spokojna Ewa Kopacz, PiS powinien zgłosić tam beatę kempę. Posiedzenia Prezydium Sejmu transmitowałyby wtedy wszystkie telewizje świata. W programie: wrzaski, krew, łzy i branie się za łby.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe